Przejdź do treści

To lotnisko depcze Heathrow po piętach. Właśnie otwiera czwarty pas startowy

15/09/2026 12:44 - AKTUALIZACJA 15/09/2026 13:06
czwarty pas startowy na lotnisku w Stambule Foto: samolot British Airways startujący z lotniska

Europejskie lotnictwo ma nowego giganta, który rozwija się w imponującym tempie i coraz mocniej zagraża pozycji największych portów na kontynencie. W 2025 roku od lidera dzieliło go zaledwie około 40 tys. pasażerów, a teraz robi kolejny krok w walce o europejskie podium. Już 18 września zostanie tam uruchomiona inwestycja, która ma zwiększyć możliwości portu, usprawnić ruch samolotów i jeszcze bardziej wzmocnić jego pozycję. Co ciekawe, lotnisko działa dopiero od 2018 roku.

czwarty pas startowy na lotnisku w Stambule Foto: samolot na pasie startowym

Czwarty pas startowy na lotnisku w Stambule

Lotnisko w Stambule już 18 września otworzy czwarty główny pas startowy, zwiększając swoje możliwości operacyjne i umacniając pozycję jednego z najważniejszych hubów lotniczych kontynentu. Turecki port od lat rośnie w imponującym tempie i coraz mocniej zbliża się do londyńskiego Heathrow. Nowa inwestycja pokazuje, że jego ambicje sięgają jeszcze dalej. Nowy pas startowy będzie miał 2820 metrów długości i 45 metrów szerokości. Co istotne, zostanie ustawiony w kierunku wschód-zachód, podczas gdy trzy istniejące główne pasy przebiegają z północy na południe.

Takie rozwiązanie ma zapewnić kontrolerom większą elastyczność w zarządzaniu ruchem. Jest to szczególnie ważne przy zmieniających się warunkach pogodowych i kierunku wiatru. Nowy pas może również skrócić czas kołowania samolotów na wybranych trasach, szczególnie lotach krajowych i połączeniach w kierunku wschodnim. W efekcie przewoźnicy mogą liczyć na sprawniejsze operacje i potencjalnie mniejsze zużycie paliwa.
Przeczytaj też: Lotnisko w Brukseli zamknięte na trzy miesiące. Wszystkie loty zostaną wstrzymane

Stambuł depcze Heathrow po piętach

Skala rozwoju lotniska jest szczególnie widoczna w statystykach pasażerskich. W 2025 roku port w Stambule obsłużył 84,44 mln pasażerów. Londyńskie Heathrow miało ich 84,48 mln, czyli zaledwie około 40 tys. więcej. Turecki port znalazł się tym samym na drugim miejscu w Europie, ale różnica między obydwoma lotniskami była minimalna. W 2026 roku Stambuł nadal notuje rekordowe wyniki. 16 sierpnia lotnisko obsłużyło około 290 tys. pasażerów przy 1739 operacjach lotniczych, a 30 sierpnia ustanowiło kolejny rekord – 1787 ruchów samolotów w ciągu jednej doby.

Lotnisko zaprojektowano z myślą o przyszłości

Port w Stambule rozpoczął działalność w 2018 roku, zastępując lotnisko Atatürka. Już od początku projektowano go jako ogromny hub z możliwością dalszej rozbudowy. Początkowa przepustowość miała wynosić około 90 mln pasażerów rocznie, a kolejne etapy zakładają zwiększenie jej do 120 mln, a docelowo nawet 200 mln pasażerów. Czwarty pas jest więc kolejnym elementem większego planu, a nie pojedynczą inwestycją. Lotnisko posiada obecnie trzy główne i dwa zapasowe pasy startowe.

Inny pomysł na przyszłość niż Heathrow

Rozwój Stambułu jest również częścią szerszej dyskusji o przyszłości londyńskiego Heathrow. Szef operatora tureckiego lotniska uważa, że Wielka Brytania powinna rozważyć budowę zupełnie nowego hubu zamiast dalszego rozbudowywania istniejącego portu.

Heathrow ma jednak zupełnie inną pozycję rynkową i pozostaje jednym z najważniejszych lotnisk świata. Brytyjski rząd nadal analizuje możliwość budowy trzeciego pasa – informuje portal aviationa2z.com. Tymczasem Stambuł konsekwentnie zwiększa możliwości swojego nowoczesnego portu. Otwarcie czwartego pasa 18 września będzie kolejnym sygnałem, że tureckie lotnisko chce na stałe znaleźć się w ścisłej europejskiej czołówce.

Tagi: