Przejdź do treści
Home » PODRÓŻE » Podróż życia zamieniła się koszmar. Brytyjskie małżeństwo skazane na 10 lat więzienia

Podróż życia zamieniła się koszmar. Brytyjskie małżeństwo skazane na 10 lat więzienia

19/02/2026 12:26 - AKTUALIZACJA 19/02/2026 12:26
Podróż życia zamieniła się koszmar. Małżeństwo aresztowane w Iranie

Podróż życia zamieniła się koszmar. Brytyjskie małżeństwo skazane na 10 lat więzienia – Podróżowali motocyklem dookoła świata. Mimo ostrzeżeń ministerstwa spraw zagranicznych postanowili odwiedzić kraj słynący z reżimowej polityki. Oboje zostali aresztowani. Dziś usłyszeli wyrok: 10 lat więzienia. Jest reakcja Londynu.

Podróż życia zamieniła się koszmar

Podróż życia zamieniła się koszmar. Brytyjskie małżeństwo skazane na 10 lat więzienia

Lindsay i Craig Foremanowie, oboje po pięćdziesiątce, pochodzą z East Sussex. Zostali zatrzymani 3 stycznia 2025 roku w Kerman, w centralnym Iranie. Podróżowali na motocyklu dookoła świata — do Iranu wjechali z Armenii w grudniu 2024 roku. Od pierwszego dnia zaprzeczają zarzutom.
Moi rodzice zostali skazani na 10 lat więzienia po procesie, który trwał zaledwie trzy godziny i podczas którego nie mogli przedstawić swojej obrony: — powiedział syn Lindsay, Joe Bennett.
Dodał, że irańscy prawnicy nie widzieli podstaw do skazania, a parze nigdy nie przedstawiono dowodów. Wnioski o zwolnienie za kaucją były ignorowane.

Dramatyczne relacje z więzienia

Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku Craig Foreman po raz pierwszy przemówił z więzienia — w rozmowie telefonicznej z ITV News. Opisał 57 dni spędzonych w izolatce: ciasna cela, dziura w podłodze zamiast toalety, nic do czytania, nic do robienia. Przyznał, że samotność złamała go fizycznie i psychicznie.
Gdy dziennikarz zapytał, co chciałby przekazać brytyjskiemu rządowi, Foreman odpowiedział jednym słowem: „Pomocy”!
Przeczytaj także: Wypiła drinka w barze i obudziła się niewidoma. „To była trucizna” – pilne ostrzeżenie dla turystów

Lindsay rozmawiała z BBC dzień wcześniej. Powiedziała, że przyjechała do Iranu szukać tego, co łączy ludzi, nie tego, co ich dzieli. Przyznała jednocześnie, że wjazd do kraju wbrew ostrzeżeniom Foreign Office był „naiwną” decyzją.
Małżeństwo widuje się raz w miesiącu — choć dzieli ich zaledwie 70 metrów. Craig mówi, że te spotkania są jedynym, co trzyma ich przy życiu.

Jak podaje BBC, małżeństwo jest przetrzymywane w więzieniu Evin w Teheranie — miejscu, w którym od dekad osadzani są więźniowie polityczni, dziennikarze i obcokrajowcy oskarżani o szpiegostwo. Organizacje praw człowieka od lat dokumentują panujące tam fatalne warunki i doniesienia o torturach.
Lindsay przebywa w sekcji kobiecej, Craig — w skrzydle politycznym. Rodzina alarmuje, że wizyty konsularne były wielokrotnie odwoływane, a para miała ograniczony dostęp do pomocy prawnej.

Reakcja Londynu

Do sprawy odniosła się szefowa brytyjskiego MSZ Yvette Cooper. Określiła wyrok jako „całkowicie odrażający i nieuzasadniony”.
Będziemy nieustannie poruszać tę sprawę z irańskim rządem, dopóki Craig oraz Lindsay Foremanowie nie zostaną bezpiecznie sprowadzeni do Wielkiej Brytanii i nie spotkają się ze swoimi bliskimi — oświadczyła.
Przeczytaj także: Polska Ambasada wydała pilny komunikat dla podróżujących do Wielkiej Brytanii

„Dyplomacja zakładnicza”

Wyrok Foremanów jest dwukrotnie dłuższy niż kara nałożona na Nazanin Zaghari-Ratcliffe — Brytyjkę irańskiego pochodzenia, której sprawa przez lata dominowała w relacjach Londynu z Teheranem. Zaghari-Ratcliffe spędziła w irańskim więzieniu sześć lat.
BBC nie wyklucza, że para może być wykorzystywana jako karta przetargowa. Krytycy od lat nazywają takie działania Iranu „dyplomacją zakładniczą” — strategią, w której Teheran używa zagranicznych więźniów do wywierania nacisku na Zachód.

W styczniu syn Lindsay dostarczył pod drzwi Downing Street 10 petycję z 70 tysiącami podpisów. Towarzyszyli mu Richard Ratcliffe — mąż Zaghari-Ratcliffe — oraz były irański więzień Anoosheh Ashoori.
Foremanowie siedzą za kratami Evin od ponad 13 miesięcy.
Na razie jedyną odpowiedzią Teheranu na protesty Londynu jest cisza.