
Ojciec i syn porwani przez prąd morski. Niebezpieczne warunki na morzu, silne fale i prądy wsteczne doprowadziły do serii groźnych sytuacji na walijskim wybrzeżu. Na plaży Freshwater West w Pembrokeshire ratownicy RNLI musieli interweniować kilkukrotnie w krótkim czasie. Wśród poszkodowanych znaleźli się ojciec z synem, kajakarz oraz osoba uprawiająca łowiectwo podwodne, która została uwięziona pod wodą.

Ojciec z synem zostali porwani przez prąd
Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę 5 września, około godziny 13.15. Ratownicy Jed i Fin, pełniący służbę na plaży Freshwater West, zauważyli ojca i syna, którzy znaleźli się w niebezpieczeństwie po tym, jak silny prąd morski wciągnął ich w głąb morza. Ratownicy natychmiast chwycili deski ratunkowe i ruszyli w kierunku poszkodowanych. Kiedy ratownik dotarł do chłopca i bezpiecznie przetransportował go na desce w stronę brzegu. W tym samym czasie starszy ratownik, który przebywał na plaży poza służbą, uruchomił skuter wodny. Dzięki temu mogli skuteczniej działać w trudnych warunkach, przy dużych falach. Gdy ojciec i syn znaleźli się już bezpiecznie na brzegu, ratownicy otrzymali kolejne wezwanie.
Przeczytaj też: Tragedia po weselu. Babcia i dwoje małych dzieci znalezieni martwi w zatopionym samochodzie
Osoba uwięziona pod wodą. Linka owinęła się wokół nadgarstka
Około 200 metrów na południe od strefy kąpielowej oznaczonej czerwono-żółtymi flagami kajakarz znalazł się w wodzie obok przewróconego kajaka. Ratownik ruszył na miejsce skuterem wodnym, jednak po dotarciu odkrył, że pomocy potrzebuje również kolejna osoba. Był to miłośnik łowiectwa podwodnego, którego linka od sprzętu zaczepiła się o podwodną rafę. Lina owinęła się wokół jego nadgarstka i zaczęła wciągać go pod wodę.
Poszkodowany był w poważnym niebezpieczeństwie. Kolejne fale wielokrotnie zanurzały go pod powierzchnią, a mężczyzna ledwo łapał oddech. Ratownik zdecydował się zejść ze skutera i wejść do wody. Wykorzystując tępy nóż ratunkowy, przeznaczony do przecinania linek wędkarskich i latawców, zanurkował i przeciął linę. Uwolnionego mężczyznę umieszczono na platformie skutera wodnego i szybko przetransportowano na brzeg, gdzie przejął go ratownik Jed.
Apel ratowników po zakończeniu sezonu
Carl Amos z RNLI podkreślił, że akcja była przykładem sprawnej współpracy i profesjonalizmu zespołu. Ratownicy przypominają, że po zakończeniu sezonu większość walijskich plaż nie jest już objęta całodobowymi patrolami ratowniczymi. Apelują, by sprawdzać lokalne warunki, nie wchodzić do wody samotnie, a w razie zauważenia osoby w niebezpieczeństwie dzwonić pod numer 999 i prosić o połączenie ze strażą przybrzeżną (Coastguard) – informuje walesonline.co.uk.
W przypadku porwania przez prąd morski zalecają przede wszystkim zachowanie spokoju i utrzymywanie się na powierzchni wody.
