
Odwołane loty z Wielkiej Brytanii. Linie lotnicze kasują tysiące połączeń przez kryzys paliwowy – Setki tysięcy pasażerów mogą odczuć skutki narastającego kryzysu na Bliskim Wschodzie. Jak informują brytyjskie media, w tym BBC oraz Mirror, linie lotnicze zaczęły ograniczać liczbę połączeń z powodu rosnących cen paliwa lotniczego i obaw o jego dostępność. Z rozkładów na maj zniknęło już około 13 tysięcy lotów na całym świecie, a problem może nasilić się przed wakacjami.

Odwołane loty z Wielkiej Brytanii. Linie lotnicze kasują tysiące połączeń przez kryzys paliwowy
Największe zmiany widać już na lotnisku Heathrow Airport, gdzie z majowego rozkładu usunięto ponad 100 lotów. Przewoźnicy przygotowują się na możliwe problemy z dostawami paliwa lotniczego po eskalacji konfliktu między USA a Iranem.
Po wspólnych atakach USA i Izraela na irańskie cele Teheran odpowiedział m.in. zamknięciem strategicznej cieśniny Ormuz. To właśnie przez nią przepływa około 20 proc. światowego handlu ropą, dlatego sytuacja natychmiast przełożyła się na ceny paliw.
Według danych firmy analitycznej Cirium na całym świecie z rozkładów zniknęło już około 2 milionów miejsc w samolotach. Część przewoźników ogranicza liczbę połączeń, inni zastępują większe maszyny mniejszymi samolotami.
Największe cięcia dotyczą połączeń obsługiwanych przez Lufthansa i Turkish Airlines. Lufthansa ograniczyła aż 20 tysięcy lotów krótkodystansowych realizowanych przez swoją spółkę CityLine. Przeczytaj także: Amerykańska linia lotnicza ogłosiła upadłość. Wszystkie loty zostają odwołane, świat w szoku
Brytyjski rząd szykuje specjalne przepisy dla linii lotniczych
Brytyjski rząd już pracuje nad nadzwyczajnymi rozwiązaniami, które mają ograniczyć chaos w szczycie sezonu urlopowego. Linie lotnicze mają otrzymać możliwość wcześniejszego odwoływania lotów bez ryzyka utraty cennych slotów startów i lądowań na zatłoczonych lotniskach – informuje BBC.
Obecnie przewoźnicy muszą wykorzystać co najmniej 80 proc. przyznanych slotów, aby zachować je na kolejny sezon. W praktyce często prowadzi to do sytuacji, w której samoloty latają niemal puste tylko po to, by linia nie straciła prawa do atrakcyjnych godzin operacji.
Nowe przepisy mają pozwolić liniom:
- łączyć loty do tego samego miejsca,
- ograniczać część połączeń z wyprzedzeniem,
- przenosić pasażerów na inne rejsy tego samego dnia.
Brytyjska minister transportu Heidi Alexander zapewnia, że obecnie nie ma bezpośrednich braków paliwa, ale sytuacja jest „dynamiczna” i wymaga przygotowania na różne scenariusze.
Przeczytaj także: „Zostało kilka minut paliwa”. Dramatyczne lądowanie Ryanaira w Manchesterze
Co to oznacza dla pasażerów? Ważna informacja przed wakacjami
Eksperci uspokajają, że nie należy spodziewać się całkowitego paraliżu lotów, jednak podróżni powinni przygotować się na zmiany godzin odlotów, łączenie rejsów oraz wcześniejsze anulacje części połączeń.
Według brytyjskich mediów priorytet mają otrzymać kierunki wakacyjne, szczególnie tam, gdzie loty odbywają się rzadziej. Ograniczenia mogą natomiast częściej dotknąć tras biznesowych z wieloma połączeniami dziennie.
Linie lotnicze podkreślają jednocześnie, że w przypadku odwołania lotu pasażerowie nadal mają prawa do:
- zmiany rezerwacji lub zwrotu pieniędzy,
- opieki na lotnisku,
- a w części przypadków także odszkodowania.
Na razie przewoźnicy, tacy jak EasyJet czy Wizz Air, deklarują realizację pełnych wakacyjnych rozkładów. Branża przyznaje jednak, że jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie potrwa dłużej, problemy mogą być coraz bardziej odczuwalne także dla pasażerów w Europie.
