Przejdź do treści

Nie wpuszczono jej do samolotu przez strój. Padły ostre słowa

26/07/2026 08:31 - AKTUALIZACJA 26/07/2026 08:31
Nie wpuszczono jej do samolotu przez strój Foto: wnętrze samolotu i zdjęcie influencerki w kółku

Nie wpuszczono jej do samolotu przez strój. Niemiecka influencerka fitness opisuje sytuację, do której miało dojść podczas podróży liniami Lufthansa. W czasie, gdy Europa mierzy się z falą wyjątkowo wysokich temperatur, wielu pasażerów wybiera lekkie ubrania, licząc przede wszystkim na komfort. Okazuje się jednak, że taki wybór może stać się problemem jeszcze przed wejściem na pokład. Sprawa wywołała szeroką dyskusję o granicach swobody ubioru w samolocie i o tym, jak daleko mogą sięgać decyzje obsługi.

Nie wpuszczono jej do samolotu przez strój Foto: zdjęcie influencerki

Historia dotyczy 25-letniej Eddy Pilz, znanej w mediach społecznościowych jako Edda Elisa. Influencerka, którą na Instagramie obserwuje ponad 550 tysięcy osób, relacjonowała zajście w nagraniu opublikowanym w sieci, a jej opowieść szybko zaczęła krążyć wśród internautów. Jak wynika z jej relacji, wybierała się w podróż samolotem Lufthansy w dniu, gdy temperatury przekraczały 30 stopni Celsjusza. Z tego powodu założyła sportowy komplet: krótkie spodenki oraz top odsłaniający brzuch, czyli strój typowy dla upałów i aktywnego stylu życia.

Nie wpuszczono jej do samolotu przez strój

Problemy miały rozpocząć się przy bramce wejściowej, tuż po zeskanowaniu karty pokładowej. Według relacji Eddy Pilz pracownik obsługi poinformował ją, że nie może wejść na pokład w takim ubraniu, choć wcześniej przeszła przez wcześniejsze etapy odprawy bez przeszkód. Influencerka twierdzi, że zapytała o powód tej decyzji, ponieważ nie spodziewała się, że jej strój może zostać uznany za naruszenie zasad przewozu. W odpowiedzi miała usłyszeć bardzo dosadne słowa, które stały się głównym punktem całej internetowej dyskusji.

„Powiedziano mi, że jestem naga”

Jak przekazała 25-latka, przedstawiciel obsługi miał stwierdzić: „Nie ma pani nic na sobie. Jest pani naga”. Według jej relacji personel polecił jej zakryć ciało, zanim zostanie wpuszczona do samolotu, co kobieta odebrała jako upokarzające i zaskakujące. Edda Pilz założyła więc bluzę z kapturem i zapięła ją pod samą szyję. Dopiero po tej zmianie pozwolono jej wejść na pokład i zająć miejsce w samolocie, a nagłośniona później historia wywołała falę komentarzy w mediach społecznościowych.
Przeczytaj też: Ryanair zaostrzył kontrole bagażu podręcznego. Pracownicy mają dodatkową motywację

Spór o granice swobody ubioru

Reakcje internautów okazały się podzielone. Część osób stanęła po stronie influencerki, argumentując, że w czasie upałów pasażerowie powinni mieć większą swobodę wyboru stroju, o ile nie zagraża on bezpieczeństwu ani nie utrudnia podróży innym. Inni zwracali jednak uwagę, że samolot jest przestrzenią publiczną, a linie lotnicze mają prawo wymagać od pasażerów ubioru uznanego za odpowiedni do podróży. Właśnie ta nieprecyzyjna granica między komfortem a regulaminem przewoźnika stała się osią sporu.

Lufthansa odniosła się do sprawy

Linie lotnicze Lufthansa zabrały głos w sprawie w oficjalnym oświadczeniu. Jak podaje Ladbible, przewoźnik poinformował, że wszystkie zgłoszenia dotyczące niewłaściwego traktowania pasażerów są analizowane wewnętrznie.

Firma podkreśliła jednocześnie, że oczekuje od podróżnych noszenia ubrań odpowiednich do charakteru podróży publicznym środkiem transportu. Przedstawiciel przewoźnika zaznaczył również, że pracownicy mają prawo podejmować decyzje według własnej oceny, jeśli uznają, że pasażer nie spełnia zasad określonych w regulaminie przewozu. Zdjęcie: Instagram

Tagi: