
Przez ponad rok pewna rodzina była przekonana, że pomaga skrzywdzonemu dziecku, które potrzebuje bezpieczeństwa i troski. Przyjęła pod swój dach osobę podającą się za 12-letnią dziewczynkę, nie szczędząc jej wsparcia ani codziennej pomocy. Nic nie wskazywało na to, że za tą historią kryje się coś zupełnie innego. Dopiero nieoczekiwany trop sprawił, że bliscy zaczęli zadawać pytania. To, co odkryli, całkowicie zmieniło ich spojrzenie na minione miesiące.
Dorosła kobieta udawała 12-letnią dziewczynkę
Rodzina z brazylijskiego Joinville przez ponad rok była przekonana, że otacza opieką dziecko po trudnych przejściach. Osoba przedstawiająca się jako Gabriele zdobyła zaufanie bliskich i otrzymała dach nad głową, wyżywienie, leki oraz codzienną pomoc. Dopiero sprawdzenie jej historii ujawniło poważną rozbieżność między opowieścią a rzeczywistością. Sprawa trafiła do służb i sądu, pokazując, jak długo fałszywa tożsamość mogła pozostać nieujawniona.

Przedstawiła się jako potrzebująca pomocy dziewczynka
Amanda Maria Souza de Oliveira (na zdjęciu powyżej) pojawiła się w lokalnej społeczności religijnej i opowiadała o swojej trudnej sytuacji życiowej oraz przemocy, której miała wcześniej doświadczyć. Przedstawiała się jako 12-letnia Gabriele, potrzebująca bezpiecznego miejsca do życia. Rodzina z Joinville uwierzyła w tę historię i przyjęła ją pod swój dach. Przez około 14 miesięcy zapewniała kobiecie zakwaterowanie, jedzenie, leki i codzienną opiekę, traktując ją jak osobę niepełnoletnią.
W czasie pobytu w domu Amanda miała mówić o problemach zdrowotnych, w tym o autyzmie, oraz o traumatycznych doświadczeniach z przeszłości. Według prasowych relacji jej zachowanie miało podtrzymywać przekonanie otoczenia, że rzeczywiście jest dzieckiem.
Przełom nastąpił, gdy osoba związana z rodziną zaczęła weryfikować informacje dotyczące jej historii. Poszukiwania w internecie doprowadziły do materiałów o podobnej sprawie w Rio de Janeiro, co wzbudziło wątpliwości co do prawdziwej tożsamości kobiety. Jak informował „The Guardian”, sprawą zajęły się następnie służby.
Aresztowanie i wyrok sądu w Santa Catarina
Amanda została zatrzymana 2 czerwca 2026 roku w domu rodziny, która wcześniej udzieliła jej pomocy. Śledczy ustalali, że posługiwała się fikcyjną tożsamością, a jednocześnie analizowali informacje o możliwych podobnych oszustwach w innych częściach Brazylii. 20 sierpnia sąd w stanie Santa Catarina skazał 38-latkę za oszustwo oraz posługiwanie się fałszywą tożsamością. Orzeczono rok, sześć miesięcy i 10 dni więzienia za oszustwo, a także cztery miesiące i 18 dni za drugi czyn. Początkowo kara miała być wykonywana w systemie półotwartym, zaś sąd utrzymał tymczasowy areszt i nie zgodził się, by kobieta oczekiwała na odwołanie na wolności.
Przeczytaj też: Matka ostrzega przed tym gestem wobec noworodków. Jej syn niemal zapłacił za niego życiem
We wrześniu sytuacja prawna skazanej ponownie się zmieniła. 10 września 2026 roku sąd zezwolił jej na odbywanie kary w areszcie domowym, pod elektronicznym monitoringiem.
