Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI Z UK » Wielka Brytania: władze konfiskowały migrantom telefony. Teraz sąd przyznał im tysiące funtów odszkodowania

Wielka Brytania: władze konfiskowały migrantom telefony. Teraz sąd przyznał im tysiące funtów odszkodowania

17/02/2026 20:35

Konfiskata telefonów migrantów w Wielkiej Brytanii. Sąd nakazał wypłatę odszkodowań – Brytyjskie władze znalazły się w centrum poważnego skandalu prawnego. Po wyroku High Court okazało się, że konfiskata telefonów komórkowych migrantów przypływających do Wielkiej Brytanii była nielegalna. Teraz państwo musi wypłacić setki tysięcy funtów odszkodowań, a rachunek może być jeszcze wyższy.

Konfiskata telefonów migrantów w Wielkiej Brytanii. Sąd nakazał wypłatę odszkodowań

Ponad 70 migrantów, którzy w 2020 roku dotarli do Wielkiej Brytanii małymi łodziami przez Kanał La Manche, otrzymało odszkodowania po tym, jak sąd uznał działania władz za sprzeczne z prawem. Jak donoszą brytyjskie gazety „The Sun” i „Daily Mail” ministerstwo spraw zagranicznych bez podstaw prawnych masowo konfiskowało telefony i karty SIM, a następnie szczegółowo analizowało dane.
Do tej pory 32 osoby otrzymały łącznie 210 800 funtów, czyli średnio około 6600 funtów na osobę. Kolejne 41 spraw wciąż czeka na rozstrzygnięcie. Jeśli zapadną podobne wyroki, łączna kwota odszkodowań może zbliżyć się do pół miliona funtów. Wcześniejsze szacunki mówiły nawet o 8 milionach funtów kosztów dla państwa.

Sąd: doszło do naruszenia praw człowieka

Z dokumentów sądowych wynika, że między kwietniem a listopadem 2020 roku skonfiskowano około 2000 telefonów komórkowych. Do lipca 2020 roku wszystkie urządzenia i karty SIM były w całości przeszukiwane, bez indywidualnej oceny. Dopiero później ograniczono te działania do tzw. „osób będących przedmiotem zainteresowania”.

Sąd uznał, że taka praktyka narusza Europejską Konwencję Praw Człowieka, w szczególności prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Dodatkowo stwierdzono, że obowiązująca wówczas procedura nie została oficjalnie opublikowana, co czyniło ją bezprawną. W uzasadnieniu wyroku pojawiło się również określenie „poważne zaniedbanie w zarządzaniu”.
Przeczytaj także: Brytyjski rząd interweniuje po śledztwie BBC. Zmiany wpłyną na imigrantów

Krytyka polityków i oburzenie podatników

Resort spraw wewnętrznych bronił się, twierdząc, że działania były konieczne do zwalczania siatek przemytniczych. Krytycy nie kryją jednak oburzenia. Konserwatywny poseł Robert Jenrick nazwał sprawę „farsą” i „marnowaniem pieniędzy podatników”. Podobne opinie wyraziły organizacje Migrationwatch UK oraz TaxPayers’ Alliance.
Według danych uzyskanych na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej, sam spór prawny kosztował Ministerstwo już 735 tysięcy funtów.

Nowe prawo, stare kontrowersje

W odpowiedzi na wyrok rząd niedawno przyjął nowe przepisy, które pozwalają na konfiskatę urządzeń elektronicznych migrantów, ale tylko pod ściśle określonymi warunkami. Mimo to w ubiegłym miesiącu podczas akcji w ośrodku Manston w hrabstwie Kent ponownie zabrano telefony migrantom w ramach działań przeciwko przemytnikom.

„Stracili kontakt z rodziną”

Prawnicy reprezentujący migrantów podkreślają, że skutki konfiskaty były realne i dotkliwe. Jak zaznaczył jeden z adwokatów, wiele osób przez odebranie telefonów utraciło kontakt z bliskimi, co szczególnie dotknęło osoby w wyjątkowo trudnej sytuacji życiowej.
Sprawa może mieć daleko idące konsekwencje – zarówno prawne, jak i polityczne – a rachunek dla brytyjskiego państwa wciąż pozostaje otwarty.