
Nieprzewidziane wydatki, utrata pracy czy nagły wzrost rachunków mogą poważnie zachwiać domowym budżetem. Dlatego eksperci finansowi przypominają o znaczeniu oszczędności awaryjnych. Popularna zasada mówi o odłożeniu równowartości trzech do sześciu miesięcy wydatków. Nie oznacza to jednak, że każdy powinien zgromadzić taką samą sumę. Jak obliczyć własny cel i od czego zacząć, jeśli na koncie nie ma jeszcze żadnych oszczędności? Oto, ile pieniędzy warto mieć na czarną godzinę.

Oszczędzanie warto zacząć od niewielkiej kwoty
Podstawowym celem funduszu awaryjnego jest zapewnienie finansowego zabezpieczenia w sytuacjach, których nie da się przewidzieć. Może chodzić o utratę dochodów, nieoczekiwany rachunek lub konieczność pokrycia pilnych wydatków. Jak podkreśla „The Independent”, osoby rozpoczynające oszczędzanie nie powinny zniechęcać się wysokością docelowej kwoty. Najważniejsze jest regularne odkładanie pieniędzy, nawet jeśli początkowo są to niewielkie sumy. Dobrym pierwszym celem może być 200 funtów, a następnie 1000 funtów. Wiele zależy od tego, ile dana osoba jest w stanie odłożyć każdego miesiąca.
Eksperci radzą również założyć osobne konto oszczędnościowe, które pozwala szybko wypłacić pieniądze w razie potrzeby. Pomocne może być ustawienie automatycznego przelewu w dniu otrzymania wynagrodzenia.
Trzy do sześciu miesięcy, ale nie zarobków
Popularna zasada mówi o zgromadzeniu oszczędności odpowiadających trzem do sześciu miesięcy dochodów. W praktyce chodzi jednak o coś innego: fundusz awaryjny powinien pokrywać niezbędne miesięczne wydatki, a nie całą pensję. Derence Lee z Shepherds Friendly podkreśla, że prawidłowe wyliczenie tej kwoty wymaga dokładnego przeanalizowania domowego budżetu. Należy uwzględnić przede wszystkim czynsz lub ratę kredytu hipotecznego, rachunki za energię i inne media, żywność, podatek lokalny oraz koszty transportu. Z kolei wydatki na wakacje, restauracje czy nieobowiązkowe subskrypcje nie powinny być podstawą wyliczeń.
Przykład pokazuje, ile trzeba odłożyć
Załóżmy, że miesięczny dochód po opodatkowaniu wynosi 2200 funtów. Koszty mieszkania pochłaniają 800 funtów, a kolejne 900 funtów przypada na rachunki, jedzenie, podatek lokalny i transport. W takim przypadku niezbędne wydatki wynoszą 1700 funtów miesięcznie. Oznacza to, że:
- 5100 funtów wystarczy na trzy miesiące podstawowych kosztów.
- 10 200 funtów pokryje sześć miesięcy takich wydatków.
Nie każdy musi jednak dążyć do identycznej kwoty. Osoba bez dzieci, mieszkająca z rodziną i mająca stabilną pracę, może uznać trzymiesięczną rezerwę za wystarczającą. Rodzina z dziećmi, kredytem hipotecznym lub nieregularnymi dochodami może potrzebować większego zabezpieczenia.
Gdzie trzymać pieniądze na czarną godzinę?
Eksperci wskazują, że oszczędności powinny być łatwo dostępne, a jednocześnie przynosić odsetki. Wśród rozwiązań wymienianych przez „The Independent” znajdują się konta oszczędnościowe z łatwym dostępem do środków oraz gotówkowe ISA, czyli brytyjskie konta oszczędnościowe z ulgami podatkowymi.
Przeczytaj też: HMRC chce więcej danych o oszczędnościach klientów banków
Najważniejsze, by pieniądze można było wykorzystać w nagłej sytuacji, bez konieczności zaciągania pożyczki lub sprzedaży inwestycji. Regularne odkładanie nawet niewielkich sum może z czasem stworzyć finansową poduszkę bezpieczeństwa, która pomoże przetrwać trudniejszy okres bez gwałtownego zadłużania się.
