
W latach 40. XX wieku amerykańscy naukowcy rozpoczęli niezwykły eksperyment. W specjalnie wybudowanym ośrodku w stanie Maine przez lata obserwowano setki szczeniąt, próbując ustalić, które cechy psów są dziedziczne i czy dzięki odpowiedniemu doborowi można stworzyć zwierzę wyjątkowo inteligentne. Projekt na ogromną skalę miał doprowadzić do narodzin „superpsa”. Ostatecznie przyniósł jednak zupełnie inne wnioski.

Setki szczeniąt i 13 lat badań
Eksperyment, znany jako „School for Dogs”, rozpoczął się pod koniec lat 40. W specjalnym ośrodku naukowcy obserwowali ponad 500 szczeniąt pięciu ras: cocker spanieli, beagle, owczarków szetlandzkich, basenji oraz foksterierów szorstkowłosych. Każde zwierzę było obserwowane niemal od pierwszych chwil życia. Badacze zapisywali między innymi moment pojawienia się pierwszej reakcji na nagły bodziec, pierwszej próby jedzenia stałego pokarmu, zabawy z rodzeństwem czy merdania ogonem. Gdy szczenięta miały pięć tygodni, rozpoczynały się kolejne testy. Sprawdzano ich inteligencję, reakcje emocjonalne, dominację, zdolność uczenia się i podatność na szkolenie.
Chcieli stworzyć „superpsa”
Pomysł był znacznie ambitniejszy niż zwykłe badanie zachowania zwierząt. Część naukowców uważała wówczas, że genetyka ma ogromny wpływ na zachowanie i zdolności. Rockefeller Foundation przeznaczyła na projekt 632 tys. dolarów, co dziś odpowiadałoby około 9 mln dolarów. Jednym z pomysłodawców był Alan Gregg, który zastanawiał się, czy poprzez odpowiedni dobór genetyczny można uzyskać wyjątkowo inteligentne zwierzę. Psy wydawały się do tego idealne. Różnice pomiędzy rasami są przecież ogromne – od wyglądu po zachowanie. Naukowcy chcieli sprawdzić, czy podobne różnice dotyczą również inteligencji.
Wynik zaskoczył naukowców
Szczenięta przechodziły między innymi testy labiryntów, w których musiały odnaleźć jedzenie, oraz zadania sprawdzające zdolność uczenia się. Rezultaty nie potwierdziły jednak założenia, że jedna rasa okaże się wyraźnie inteligentniejsza od pozostałych. Nie znaleziono rasy, którą można byłoby uznać za „mądrzejszą” we wszystkich badanych obszarach. Poszczególne psy mogły radzić sobie lepiej w konkretnych zadaniach, ale nie istniał jeden zestaw cech, który czyniłby daną rasę bezkonkurencyjną. To właśnie ten wniosek podważył ideę stworzenia „superpsa” poprzez selektywną hodowlę.
Najbardziej kontrowersyjna część eksperymentu
Z czasem zainteresowanie naukowców przesunęło się z samej genetyki na wpływ środowiska na rozwój psa. Rozpoczęto więc badania nad tym, jak brak kontaktu z ludźmi i innymi zwierzętami wpływa na szczenięta. Niektóre z nich umieszczano w odizolowanych przestrzeniach, gdzie przez określony czas nie miały kontaktu ani z człowiekiem, ani z innymi psami.
Badania wskazywały na istnienie kluczowego okresu między 4. a 12. tygodniem życia, kiedy szczenięta szczególnie potrzebują kontaktu społecznego. Zwierzęta pozbawione takich doświadczeń mogły później mieć ogromne problemy z normalnym funkcjonowaniem. Niektóre z tych eksperymentów są dziś oceniane jako niedopuszczalne. Izolowane szczenięta, które stały się bardzo trudne do oswojenia, były ostatecznie usypiane. Współczesna nauka nie zaakceptowałaby takiego sposobu prowadzenia badań.
„Superpies” nie powstał. Odkrycie okazało się ważniejsze
Ośrodek zakończył działalność około 1958 roku, gdy Rockefeller Foundation nie zdecydowała się na dalsze finansowanie projektu – pisze BBC. „Superpies”, którego szukali naukowcy, nigdy się nie pojawił. Eksperyment pozostawił jednak po sobie coś znacznie ważniejszego. Pokazał, że inteligencji, temperamentu i zachowania nie można sprowadzić wyłącznie do genów. Wpływ mają również doświadczenia, środowisko i kontakty społeczne.
Przeczytaj też: Zaskakujące wyniki badań: Psy mogą spowolnić starzenie biologiczne u kobiet
Badania Scotta i Fullera pomogły później rozwinąć naukę o zachowaniu psów i stały się fundamentem współczesnych badań nad rozwojem szczeniąt. Co ciekawe, także współcześni naukowcy nadal zgadzają się z jednym z najważniejszych wniosków tamtego projektu: nie ma jednej rasy, którą można po prostu nazwać „najinteligentniejszą”.
