Przejdź do treści

Katastrofa lotnicza w Chinach: Ktoś celowo wyłączył dopływ paliwa 

05/05/2026 09:33 - AKTUALIZACJA 05/05/2026 09:33
Ktoś celowo wyłączył dopływ paliwa Foto: silnik samolotu

21 marca 2022 roku samolot China Eastern Airlines, Boeing 737-800, rozbił się w górzystym regionie Guangxi w południowych Chinach. Na pokładzie znajdowały się 132 osoby – nikt nie przeżył. Była to największa katastrofa lotnicza w Chinach od dziesięcioleci. Przez długi czas przyczyny tragedii pozostawały niejasne, a oficjalne komunikaty nie dawały jednoznacznych odpowiedzi. Wiele wskazuje na to, że ktoś celowo wyłączył dopływ paliwa.

Ktoś celowo wyłączył dopływ paliwa Foto: silnik samolotu Foto: samolot na niebie

Przełomowe dane z czarnej skrzynki

Nowe informacje, uzyskane z rejestratora lotu, mogą jednak zmienić sposób postrzegania tego dramatu. Dane przeanalizowane przez amerykańską Narodową Radę Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) wskazują, że podczas lotu na wysokości około 29 tysięcy stóp przełączniki dopływu paliwa w obu silnikach zostały przestawione z pozycji „run” na „cutoff”. Oznacza to, że dopływ paliwa został odcięty, co doprowadziło do gwałtownego spadku mocy silników. Co istotne, nie odnotowano żadnej próby ponownego uruchomienia silników. To jeden z najbardziej niepokojących elementów raportu.

Czy ktoś celowo wyłączył dopływ paliwa ?

Eksperci podkreślają, że w modelu Boeing 737 zmiana ustawienia przełączników paliwa wymaga świadomego działania – pilot musi fizycznie podnieść i przestawić przełącznik. Według specjalisty lotniczego Tony’ego Stantona takie dane trudno pogodzić z hipotezą o jednoczesnej awarii obu silników. Znacznie bardziej prawdopodobne wydaje się celowe działanie człowieka. Jednocześnie Stanton zaznacza, że same dane nie pozwalają jednoznacznie ustalić motywu ani wskazać osoby odpowiedzialnej za tę czynność.

Załoga pod lupą śledczych

W chwili katastrofy w kokpicie znajdowało się trzech pilotów: kapitan Yang Hongda, pierwszy oficer Zhang Zhengping oraz młodszy drugi oficer Ni Gongtao. Spekulacje koncentrują się szczególnie na Zhangu, który niedawno utracił rangę kapitana. Nie ma jednak dowodów potwierdzających jego ewentualny udział w celowym działaniu.

Chińska Administracja Lotnictwa Cywilnego (CAAC) konsekwentnie zaprzecza, jakoby katastrofa była wynikiem celowego działania. Jednocześnie władze były krytykowane za ograniczanie dostępu do informacji. W ubiegłym roku CAAC uzasadniała wstrzymywanie publikacji szczegółów troską o „bezpieczeństwo narodowe i stabilność społeczną” – pisze The Telegraph. Dodatkowo nagrania z rejestratora rozmów w kokpicie, które mogłyby rzucić więcej światła na przebieg wydarzeń, zostały przekazane stronie chińskiej i nie zachowano ich kopii w USA.
Przeczytaj też: „Zostało kilka minut paliwa”. Dramatyczne lądowanie Ryanaira w Manchesterze

Wciąż więcej pytań niż odpowiedzi

Choć nowe dane stanowią najważniejszy dotąd trop w sprawie katastrofy lotu MU5735, wiele kluczowych pytań pozostaje bez odpowiedzi. Czy doszło do celowego działania jednego z członków załogi? A może istnieje inny, nieznany jeszcze czynnik?

Jedno jest pewne – tragedia, która pochłonęła 132 życia, wciąż skrywa tajemnice, a pełne wyjaśnienie jej przyczyn może okazać się znacznie bardziej skomplikowane, niż początkowo zakładano.