
Niespodziewany sukces trasy Wizz Air Gdańsk–Zakopane. Początkowo wszystko wyglądało dość standardowo – zimowa trasa z Gdańska do Popradu miała działać tylko przez kilka miesięcy i obsługiwać głównie miłośników narciarstwa. Loty zaplanowano od końca grudnia do marca, czyli na szczyt sezonu zimowego. Jednak rzeczywistość szybko zaskoczyła przewoźnika. Zainteresowanie połączeniem okazało się znacznie większe, niż zakładano. Samoloty wypełniały się niemal do ostatniego miejsca, co sprawiło, że linia lotnicza zdecydowała się przedłużyć funkcjonowanie trasy aż do czerwca.

Niespodzianka: to nie Polacy byli kluczem
Choć można było przypuszczać, że głównymi pasażerami będą Polacy lecący w Tatry, prawdziwy sukces trasy ma inne źródło. Okazało się, że ogromne zainteresowanie wykazali… Słowacy. To właśnie oni chętnie wybierają się do Gdańska, traktując to połączenie jako wygodny sposób na szybki city break nad Bałtykiem. Dzięki temu samoloty są pełne w obie strony, co dla linii lotniczej jest najlepszym możliwym scenariuszem.
Sukces trasy Wizz Air Gdańsk–Zakopane
Dobre wyniki sprawiły, że przewoźnik nie zamierza rezygnować z tego kierunku. Połączenie wróci już jesienią – od końca października – wraz z kolejnym sezonem zimowym. Nowy rozkład został lepiej dopasowany do potrzeb podróżnych. Loty będą odbywać się dwa razy w tygodniu, w czwartki i niedziele, co idealnie wpisuje się w krótkie, weekendowe wyjazdy. To dobra wiadomość zarówno dla turystów planujących wypad w góry, jak i dla tych, którzy chcą odwiedzić północ Polski.
Czy to będzie całoroczny hit?
Sukces trasy wywołał dyskusję w branży turystycznej. Coraz częściej pojawiają się głosy, żepołączenie mogłoby funkcjonować przez cały rok, a nie tylko sezonowo. Jeśli zainteresowanie utrzyma się na obecnym poziomie, taki scenariusz jest całkiem realny. W końcu trasa przestała być wyłącznie „narciarska” – stała się uniwersalnym kierunkiem turystycznym.
Przeczytaj też: Łóżka zamiast siedzeń? Linie lotnicze szykują rewolucję na pokładzie
Na popularność połączenia wpłynął także sposób jego promocji. Lotnisko w Popradzie zostało przedstawione jako „brama do Tatr” – pisze portal www.fly4free.pl, co przyciągnęło uwagę turystów z Polski. Jednocześnie Gdańsk okazał się atrakcyjny dla zagranicznych gości, oferując zupełnie inny klimat niż górskie kurorty.
