Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI Z UK » Tragiczne wyzwanie z TikToka? 14-latek znaleziony martwy w swoim pokoju. Sprawa wstrząsnęła Wielką Brytanią

Tragiczne wyzwanie z TikToka? 14-latek znaleziony martwy w swoim pokoju. Sprawa wstrząsnęła Wielką Brytanią

21/01/2026 12:01 - AKTUALIZACJA 21/01/2026 12:01
Jools ze swoją matką Ellen Roome

Wielka Brytania: śmierć 14-latka i pozew przeciwko TikTokowi – Wielka Brytania żyje dramatem, który poruszył opinię publiczną i wywołał polityczną burzę. 14-letni chłopiec, który nie cierpiała na depresję i nigdy nie miał myśli samobójczych, został znaleziony martwy w swoim pokoju. W ciągu dnia nic nie wskazywało, że może dojść do tragedii. Dopiero później pojawiły się podejrzenia, że chłopiec mógł spontanicznie zareagować na niebezpieczne wyzwanie podsunięte przez algorytmy TikToka.

Sprawa śmierci nastolatka wstrząsa Wielką Brytanią i wywołuje międzynarodową debatę o odpowiedzialności mediów społecznościowych za treści kierowane do dzieci. Matka Joolsa złożyła pozew przeciwko TikTokowi, twierdząc, że algorytmy platformy mogły promować niebezpieczne treści, z którymi jej syn miał kontakt przed śmiercią.
Jak opisuje dziennik The Independent, do pozwu dołączyło pięć brytyjskich rodzin, których dzieci zmarły wskutek po wyzwań z TikToka.

Zabójcze wyzwanie z TikToka, kolejna ofiara

Matka chłopca, Ellen Roome, twierdzi, że jej syn nie miał historii depresji ani samookaleczeń. W dniu śmierci spędzał czas z rówieśnikami i był radosny. Według relacji cytowanej przez The Independent, kobieta była przekonana, że Jools oglądał w sieci „niewinne filmiki i zabawne wyzwania”.
Dopiero po jego śmierci zaczęła odkrywać, jak wiele drastycznych i skrajnie niebezpiecznych treści może być podsuwanych dzieciom przez algorytmy.
Rodzina uważa, że chłopiec mógł zetknąć się z materiałami powiązanymi z tzw. „Blackout Challenge” – wyzwaniem polegającym na celowym doprowadzaniu się do utraty przytomności.
Przeczytaj także: Śmierć 12-letniego chłopca po wyzwaniu z TikToka. Tragedia w Wielkiej Brytanii

Pozew trafił do USA

Rodzice zdecydowali się na proces w Stanach Zjednoczonych, ponieważ – jak podkreślają – TikTok konsekwentnie odmawia wydania danych z kont dzieci w Wielkiej Brytanii. Dopiero amerykańskie postępowanie może zmusić firmę do ujawnienia, jakie treści i rekomendacje algorytmiczne docierały do nastolatków w ostatnich godzinach ich życia.
Sprawa toczy się w stanie Delaware. Jeśli sąd odrzuci wniosek TikToka o umorzenie postępowania, dojdzie do etapu tzw. discovery, czyli obowiązkowego ujawnienia wewnętrznych danych i zapisów platformy.

„Algorytmy promują to, co niebezpieczne”

Prawnicy reprezentujący rodziny twierdzą wprost, że algorytmy TikToka promują skrajne i ryzykowne treści, ponieważ zwiększają one czas oglądania i generują zyski. Do pozwu dołączyli inni rodzice, których dzieci:

  • brały udział w blackout challenge,
  • oglądały drastyczne materiały podsuwane przez algorytmy,
  • zmarły lub zapadły w śpiączkę.

Jak podaje The Independent, rodziny wielokrotnie prosiły TikToka o dostęp do danych. Bezskutecznie.

TikTok odpowiada: zakazujemy takich treści

W oświadczeniu cytowanym przez The Independent rzecznik TikToka przekazał, że firma zakazuje treści promujących niebezpieczne zachowania, a 99 proc. takich materiałów usuwa jeszcze przed zgłoszeniem. Platforma twierdzi również, że „Blackout Challenge” został zablokowany już w 2020 roku i nigdy nie był trendem na TikToku.
Rodzice nie zgadzają się z tą wersją wydarzeń.

„Gdyby to był wadliwy samochód, wycofano by go z rynku”

Ellen Roome porównała media społecznościowe do produktu z wadą fabryczną.
Gdyby samochód zabijał dzieci, zostałby natychmiast wycofany. Naprawiony. Dopiero potem dopuszczony do użytku. Dlaczego z mediami społecznościowymi jest inaczej? – mówiła, cytowana przez media.

Polityczna burza w Wielkiej Brytanii

Sprawa ma już konsekwencje polityczne. Jak informuje „The Independent” w Wielkiej Brytanii coraz głośniej mówi się o:

  • zakazie korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci poniżej 16. roku życia, na wzór rozwiązań z Australii,
  • wprowadzeniu „Jools’ Law”, czyli prawa zobowiązującego platformy do natychmiastowego zabezpieczenia danych online po śmierci dziecka.

Odpowiednią poprawkę do procedowanej ustawy zgłosiła baronessa Beeban Kidron. Debata w Izbie Lordów ma odbyć się jeszcze w tym miesiącu.

Rodziny podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o ich dzieci. Jak mówią, ten proces może stać się precedensem, który zmusi globalne platformy technologiczne do realnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo najmłodszych użytkowników.

Zazwyczaj nie opisujemy takich tragedii, jednak w tym przypadku uznaliśmy, że sprawa ma istotne znaczenie społeczne i dotyczy bezpieczeństwa dzieci w internecie.Jeśli przeżywasz kryzys psychiczny, czujesz się przytłoczony lub potrzebujesz wsparcia – nie jesteś sam. Całodobową, bezpłatną pomoc uzyskasz pod numerem 800 70 2222 (Centrum Wsparcia Fundacji ITAKA) lub na stronie liniawsparcia.pl.