
Ten fason torebki postarza. Mówimy o kremach przeciwzmarszczkowych, nowej fryzurze czy dobrze skrojonych jeansach. Tymczasem – jak przekonuje brytyjska stylistka gwiazd Lisa Talbot – to właśnie torebka bywa detalem, który najmocniej zdradza metrykę. Co więcej, wysoka cena wcale nie gwarantuje odmładzającego efektu. „Widziałam kobiety, które wyglądały starzej z torebką za 2,5 tys. funtów niż z modelem z sieciówki za ułamek tej kwoty” – podkreśla stylistka. Klucz nie tkwi w marce, lecz w fasonie i sposobie stylizacji.

Klasyka, która stała się zbyt oczywista
Jednym z przykładów jest kultowa Chanel Classic Flap. To symbol ponadczasowej elegancji i inwestycja na lata. Problem zaczyna się wtedy, gdy noszona jest w przewidywalny sposób – z tweedowym żakietem, dopasowaną sukienką i klasycznymi czółenkami. Efekt? Stylizacja może nabrać zbyt zachowawczego, „matronalnego” charakteru, zwłaszcza po czterdziestce. Ratunek jest prosty: kontrast. Ta sama torebka zestawiona z prostymi jeansami, luźną marynarką i nowoczesnymi loafersami odzyskuje świeżość. Klasyka potrzebuje przełamania.
Logo, które zatrzymało się w 2008 roku
Jeszcze większym „wehikułem czasu” bywają modele z wyraźnym monogramem. Louis Vuitton Speedy w brązowej wersji przez lata był synonimem statusu. Dziś, noszony jako główny punkt stylizacji, może przywoływać estetykę sprzed kilkunastu lat. Zdaniem stylistki luksus powinien „szeptać, nie krzyczeć”. Lepszym wyborem będą spokojniejsze wersje ze skóry, subtelne okucia i bardziej współczesne sylwetki.
Oversize i brak formy
Miękkie, zapadające się torby również potrafią dodać lat. Kultowa Balenciaga City Bag była ikoną lat 2000., ale dziś – bez świadomej stylizacji – może sprawiać wrażenie, że zatrzymaliśmy się w tamtej dekadzie. „Struktura to elegancja. Bezkształtność przytłacza” – tłumaczy Talbot. Torebka, która wizualnie „ciągnie w dół”, obciąża całą sylwetkę. W zamian warto postawić na średniej wielkości model o wyraźnej formie, który trzyma kształt.

Niebezpieczne bywają też bardzo „użytkowe” modele – czarne, z wieloma przegródkami i zamkami, kupowane wyłącznie z myślą o funkcjonalności. Nadmiar suwaków i ciężka forma potrafią dodać powagi, której wcale nie potrzebujemy. Nawet w popularnych sieciówkach warto szukać prostych linii, dobrej faktury skóry i minimalistycznych detali. To konstrukcja nadaje torebce szlachetności – nie metka.
Ten fason torebki postarza
W wieku 30 lat łatwo wybrać model zbyt „poważny”. Po czterdziestce – utknąć przy fasonie sprzed dekady. Po pięćdziesiątce – grać zbyt zachowawczo. Tymczasem styl to ewolucja. Najprostszy sposób, by odświeżyć wizerunek? Zaktualizować to, co nosimy na ramieniu. Bo pewność siebie jest najbardziej odmładzającym dodatkiem – a torebka powinna ją podkreślać, nie tłumić.
