Przejdź do treści

Trump rozważa wycofanie wojsk z Europy. „To może być koniec parasola ochronnego”

29/03/2026 17:54 - AKTUALIZACJA 29/03/2026 17:54

Na pierwszy rzut oka to brzmi jak kolejna polityczna zapowiedź, ale sprawa może mieć znacznie większe konsekwencje. Donald Trump ponownie rozważa ograniczenie obecności amerykańskich wojsk w Europie. Jak informuje The Telegraph, powołując się na źródła zbliżone do administracji, w Waszyngtonie narasta frustracja wobec europejskich sojuszników i ich wydatków na obronność.

Na razie nie zapadła żadna konkretna decyzja, ale sygnał jest wyraźny: obecność militarna USA na kontynencie nie jest już traktowana jako coś oczywistego. Coraz częściej pojawia się jako element negocjacji i nacisku politycznego.

Kluczową kwestią pozostaje warunek stawiany przez Waszyngton. Zgodnie z informacjami, które podaje ponownie The Telegraph, państwa NATO, które nie przeznaczają nawet 5% PKB na obronność, mogą stracić realny wpływ na decyzje Sojuszu. Tego typu podejście wpisuje się w szerszą koncepcję Trumpa, zakładającą bardziej „transakcyjny” model współpracy w NATO.
Przeczytaj także: Ryzyko wybuchu wojny. Eksperci wskazują co robić w pierwszych 10 minutach ataku nuklearnego

Koniec dotychczasowej logiki bezpieczeństwa?

Jeśli taki kierunek zostałby utrzymany, oznaczałoby to istotną zmianę w funkcjonowaniu NATO. Dotychczas bezpieczeństwo opierało się na zasadzie wspólnego zobowiązania, a nie indywidualnych rozliczeń finansowych.
Eksperci podkreślają, że odstraszanie to nie tylko liczba żołnierzy czy sprzętu, ale również przewidywalność działań. Tymczasem wypowiedzi Trumpa coraz częściej podważają pewność co do roli USA w Sojuszu.

Rosja nie musi działać od razu

W takiej sytuacji Moskwa nie musi podejmować natychmiastowych działań, aby zyskać przewagę. Wystarczy osłabienie jedności Zachodu i większa niepewność co do reakcji NATO.

Już same sygnały o możliwym ograniczeniu obecności wojsk USA w Europie mogą wpływać na równowagę sił. Według doniesień, rozważane jest m.in. zmniejszenie obecności w krajach takich jak Niemcy.
Przeczytaj także: Ryzyko wybuchu wojny. Eksperci wskazują co robić w pierwszych 10 minutach ataku nuklearnego

Polityczny przekaz Trumpa

Przekaz Trumpa wykracza poza pojedyncze decyzje wojskowe. Chodzi o zmianę roli Europy — z sojusznika zależnego od USA w bardziej samodzielnego gracza.
Jednocześnie pojawia się wyraźna presja finansowa. Trump od lat domaga się zwiększenia wydatków obronnych nawet do 5% PKB, znacznie powyżej dotychczasowego celu NATO

Europa w punkcie zwrotnym

Jeśli ten kierunek się utrzyma, Europa może stanąć przed wyborem, którego przez lata unikała: albo znacząco zwiększy swoje zdolności militarne, albo zaakceptuje bardziej warunkową relację z USA.
Nie chodzi więc tylko o ewentualne wycofanie wojsk. To sygnał głębszej zmiany w relacjach transatlantyckich — od modelu opartego na stałym zaangażowaniu do układu, w którym coraz większą rolę odgrywają koszty, interesy i twarde negocjacje.