Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI Z UK » To może być gwóźdź do trumny brytyjskiego przemysłu. Upadek tej branży to symbol dużo większego kryzysu

To może być gwóźdź do trumny brytyjskiego przemysłu. Upadek tej branży to symbol dużo większego kryzysu

27/01/2026 15:21 - AKTUALIZACJA 27/01/2026 15:29
upadek branży solnej w UK Foto: sól

Przez stulecia Wielka Brytania była przemysłową potęgą. Kopalnie węgla, stocznie, fabryki chemiczne i tekstylne budowały jej gospodarczą siłę. Była jednak jedna branża, na której kraj zawsze mógł polegać – produkcja soli. Dziś nawet ona stoi nad przepaścią, a jej możliwy upadek odsłania znacznie głębszy problem brytyjskiej gospodarki.

upadek branży solnej w UK Foto: sól

Wielka Brytania to solna potęga

Choć sól kojarzy się głównie z kuchnią, w rzeczywistości jest jednym z fundamentów współczesnego przemysłu. Związki chemiczne wytwarzane na jej bazie znajdują się w 90 proc. leków, służą do oczyszczania wody, produkcji plastiku, materiałów wybuchowych czy nawozów. Bez soli – i chemii wokół niej – fizyczna gospodarka po prostu by się zatrzymała. Od czasów rzymskich Wielka Brytania korzystała z ogromnych złóż soli kamiennej pod Cheshire. Jeszcze niedawno kraj produkował niemal 3 mln ton soli rocznie, w pełni zaspokajając własne potrzeby i eksportując nadwyżki.

Upadek branży solnej w UK

Przełomowa informacja przyszła z Runcorn. Firma Inovyn, odpowiadająca za około 50 proc. brytyjskiej produkcji soli, ostrzegła, że bez wsparcia rządu może zamknąć swój zakład. Oznaczałoby to, że po raz pierwszy w nowoczesnej historii Wielka Brytania musiałaby importować sól. Problemem nie jest tylko prestiż. Sól jest tania, ciężka i bardzo korozyjna, co sprawia, że jej transport na duże odległości dramatycznie podnosi koszty. Uderzyłoby to m.in. w przemysł spożywczy i farmaceutyczny, czyniąc brytyjskie produkty mniej konkurencyjnymi.

Chemiczna domina: jedna zamknięta fabryka za drugą

Potencjalny upadek produkcji soli to jedynie fragment znacznie większego kryzysu. W ostatniej dekadzie zamknięto 11 kluczowych zakładów chemicznych. W 2023 roku Wielka Brytania straciła własną produkcję amoniaku, kluczowego dla nawozów. Wcześniej zniknęły instalacje produkujące kwas siarkowy i azotowy, niezbędne m.in. dla obronności. Symbolicznym momentem było zamknięcie w 2024 roku fabryki sody kalcynowanej w Lostock – po 150 latach ciągłej pracy. Po raz pierwszy od rewolucji przemysłowej kraj przestał wytwarzać ten podstawowy surowiec.

Produkcja chemiczna jest niezwykle energochłonna, a wysokie ceny energii w Wielkiej Brytanii sprawiają, że coraz więcej firm przenosi się do USA lub Chin. W ciągu trzech lat produkcja sektora spadła o 20 proc., co poza czasami wojen jest zjawiskiem bez precedensu.
Przeczytaj też: Upadek brytyjskiego sprzedawcy odzieży. Tysiące klientów nie odzyska pieniędzy

„Bez tego zostaniemy tylko gospodarką usług”

Eksperci ostrzegają, że dalsza deindustrializacja w imię neutralności klimatycznej może pozbawić kraj kluczowych kompetencji. Jak podkreślają przedstawiciele branży, chemia to „fundament fundamentów” – bez niej nie ma ani bezpieczeństwa, ani stabilnych miejsc pracy – cytuje news.sky.com. Zamknięcie zakładu produkującego sól byłoby więc czymś więcej niż kolejną złą wiadomością. Dla wielu byłby to symboliczny moment – ostatni gwóźdź do trumny przemysłu, który niegdyś był dumą brytyjskiej gospodarki.