Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI ZE ŚWIATA » Strach przed powtórką z 2008 roku? Panika na rynku nieruchomości w USA

Strach przed powtórką z 2008 roku? Panika na rynku nieruchomości w USA

02/03/2026 17:58 - AKTUALIZACJA 02/03/2026 18:16
Panika na rynku nieruchomości w USA Foto: domy wolnostojącej z lotu ptaka

Panika na rynku nieruchomości w USA. Niepokój na amerykańskim rynku nieruchomości rośnie. Najnowszy raport opublikowany przez Redfin pokazuje, że w styczniu aż jedna na siedem umów kupna domu została anulowana. To niemal 40 tysięcy zerwanych kontraktów – około 14 proc. wszystkich nieruchomości, które wcześniej znalazły nabywców. Skala zjawiska jest najwyższa dla stycznia od niemal dekady i o 13 proc. wyższa niż rok temu. Dla wielu ekspertów to sygnał ostrzegawczy przypominający pierwszesymptomy kryzysu finansowego z 2008 roku.

Panika na rynku nieruchomości w USA Foto: klucze do mieszkania

Rynek kupującego: więcej domów niż chętnych

W wielu dużych metropoliach w USA mamy dziś do czynienia z tzw. rynkiem kupującego. Oznacza to, że liczba ofert sprzedaży przewyższa liczbę potencjalnych nabywców. W takiej sytuacji to kupujący rozdają karty – mogą negocjować ceny, spokojnie porównywać oferty, a nawet wycofać się z transakcji tuż przed finalizacją. Ekonomiści podkreślają, że rosnąca podaż i spadające tempo sprzedaży zwiększają ostrożność kupujących. Jak zauważa Jake Krimmel z Realtor.com, większy wybór i mniejsza konkurencja naturalnie prowadzą do sytuacji, w której część osób rezygnuje z wcześniej podjętych decyzji.

Wysokie ceny i drogie kredyty

Choć ceny domów spadły względem pandemicznych szczytów, wciąż są historycznie wysokie. Dekadę temu mediana ceny domu wynosiła około 300 tys. dolarów. Dziś zbliża się do 423 tys. dolarów. Sytuacji nie poprawiają wysokie stopy procentowe kredytów hipotecznych. Rosnące raty sprawiają, że miesięczne koszty przekraczają możliwości finansowe wielu rodzin. Szczególnie dotyka to osoby kupujące pierwszą nieruchomość, które nie dysponują kapitałem z wcześniejszej sprzedaży i często angażują niemal wszystkie oszczędności w wkład własny.

Panika na rynku nieruchomości w USA

Najwyższy odsetek anulowanych transakcji odnotowano w San Antonio – aż 21,2 proc. umów nie doszło tam do skutku. Wysokie wskaźniki zanotowano także w Atlanta (18,5 proc.), Cleveland, Riverside i Orlando. Dla kontrastu w San Francisco anulowano zaledwie 3,5 proc. umów – podaje dailymail.co.uk. Eksperci ostrzegają, że to, co dzieje się w największych metropoliach, może być zapowiedzią szerszego trendu. Masowe wycofywanie się kupujących odzwierciedla rosnącą podaż, słabnący popyt i narastającą niepewność gospodarczą.
Przeczytaj też: Brytyjski rynek nieruchomości 2026: Czy to dobry moment na zakup mieszkania?

Jeśli ten trend się utrzyma, może wywołać efekt domina – spowolnienie sprzedaży, presję na spadek cen i jeszcze większą ostrożność zarówno kupujących, jak i sprzedających. Dla rynku nieruchomości w całych Stanach Zjednoczonych to sygnał, którego nie można lekceważyć.