Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI Z UK » Po 10 latach pracy stracił pracę z powodu butelki wody. Sąd stanął po stronie Lidla

Po 10 latach pracy stracił pracę z powodu butelki wody. Sąd stanął po stronie Lidla

17/02/2026 15:01 - AKTUALIZACJA 17/02/2026 15:01
Pracownik Lidla zwolniony po 10 latach pracy za butelkę wody. Decyzję potwierdził sąd

Pracownik Lidla zwolniony po 10 latach pracy za butelkę wody. Decyzję potwierdził sąd. Sprawa zwolnienia pracownika z oddziału Lidla w miejscowości Wincanton wywołała w Wielkiej Brytanii ogromne poruszenie i rozpaliła debatę o granicach pracowniczej odpowiedzialności. Choć chodziło o drobny incydent, sąd pracy uznał zwolnienie dyscyplinarne za zgodne z prawem.

Mężczyzna, który przepracował w Lidlu ponad dekadę, został zwolniony po tym, jak podczas zmiany wypił butelkę wody wartą zaledwie 17 pensów, nie uiszczając za nią opłaty. Jak ustalił trybunał, działanie słusznie zostało zakwalifikowane jako poważne naruszenie obowiązków służbowych. Co dokładnie zrobił pracownik?

Butelka bez kodu kreskowego i nagrania z monitoringu

Do zdarzenia doszło 19 lipca 2024 roku. Pracownik Lidla, Julian Oxborough, obsługiwał klientów przy kasie, gdy jeden z nich próbował kupić pojedynczą butelkę wody wyjętą z wielopaku. Produkt nie miał kodu kreskowego, dlatego klient wymienił go na prawidłowo oznaczoną butelkę, pozostawiając tę pierwszą przy kasie.
Później tego samego dnia pracownik wypił wodę z pozostawionej butelki, a część dolał do swojego napoju, jednocześnie kontynuując obsługę klientów. Następnego dnia menedżer sklepu zauważył butelkę i nabrał podejrzeń. Po analizie nagrań z monitoringu Oxborough został zawieszony i wezwany na rozmowę dyscyplinarną.

Wypił wodę, za którą nie zapłacił

Podczas postępowania Oxborough argumentował, że czuł objawy odwodnienia i obawiał się o swoje zdrowie. Twierdził, że nie sięgnął po własny napój, ponieważ był zbyt mocny. Utrzymywał też, że sądził, iż butelka bez kodu kreskowego zostanie spisana na straty.
Zapytany wprost, czy zapłacił za wodę, odpowiedział: „Nie, myślę, że mogłem zapomnieć albo nie pamiętam dokładnie”. Przyznał, że jego zachowanie było błędem, ale stwierdził, że zwolnienie dyscyplinarne z pracy to „przesada”.

Lidl: sprzeczne wyjaśnienia i brak zgłoszenia incydentu

Sieć handlowa wskazała jednak na sprzeczne wersje wydarzeń przedstawiane przez pracownika. Menedżerka regionalna Karina Moon zeznała, że Oxborough raz twierdził, iż zamierzał zapłacić, a innym razem – że woda mogła zostać odpisana jako strata. Podkreśliła również, że miał cztery dni na zgłoszenie incydentu, czego nie zrobił.
Według Lidla pracownik znał procedury, a firma nie miała gwarancji, że podobna sytuacja nie powtórzy się w przyszłości. W ocenie sieci zwolnienie było właściwą decyzją.
Przeczytaj także: „Pracuj w Tesco lub KFC, albo stracisz zasiłek”. Brytyjski rząd szykuje twarde zmiany dla młodych

Trybunał w Southampton: zwolnienie zgodne z prawem

Sprawa została rozpatrzona przez sąd pracy w Southampton. Sąd odrzucił roszczenie o niesłuszne zwolnienie, uznając, że pracodawca działał zgodnie z procedurami.
Rzecznik Lidla podkreślił w oświadczeniu, że firma nie podejmuje decyzji o zwolnieniu długoletnich pracowników lekkomyślnie. Trybunał potwierdził zasadność działań sieci. Dodał również, że detalista musi stosować politykę „zero tolerancji” wobec spożywania nieopłaconego towaru, aby zasady były jasne i jednakowe dla wszystkich.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Bądź na bieżąco z wiadomościami z Wielkiej Brytanii i ze świata. Śledź nas na Facebooku.