Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI Z UK » Polska kontra Wielka Brytania: Ile naprawdę kosztują szybkie pociągi w Europie?

Polska kontra Wielka Brytania: Ile naprawdę kosztują szybkie pociągi w Europie?

24/02/2026 17:27 - AKTUALIZACJA 24/02/2026 17:28
Ile kosztują szybkie pociągi w Europie Foto: pociąg szybkiej kolei

Ile kosztują szybkie pociągi w Europie? Czy podróż nowoczesnym, szybkim pociągiem musi oznaczać wysoki rachunek? Najnowsza analiza przygotowana przez Urząd Transportu Kolejowego pokazuje, że odpowiedź wcale nie jest oczywista. Porównano ceny biletów na najszybszych trasach między największymi aglomeracjami w 13 krajach Europy – od Hiszpanii po Turcję. Szczególnie ciekawie wypada zestawienie Polski i Wielkiej Brytanii.

Ile kosztują szybkie pociągi w Europie Foto: pociąg na stacji

Ile kosztują szybkie pociągi w Europie – porównanie cen

Polskim punktem odniesienia było połączenie Warszawa–Kraków obsługiwane przez PKP Intercity pociągiem Express Intercity Premium (Pendolino). Przy zakupie biletu z co najmniej 30-dniowym wyprzedzeniem koszt przejechania 100 km wynosi ok. 4,1 euro. To wynik z dolnej części europejskiej stawki – taniej jest tylko m.in. w Turcji i na Węgrzech. Jeszcze ciekawiej wygląda relacja ceny do zarobków. W Polsce przejazd 100 km szybkim pociągiem kupionym wcześniej pochłania ok. 0,23 proc. średniego miesięcznego wynagrodzenia – dokładnie tyle samo co w Wielkiej Brytanii. Drożej pod tym względem wypadają Włochy czy Hiszpania. Również koszt godziny jazdy (ok. 4,5 euro) plasuje Polskę wśród tańszych krajów badania. Średnia prędkość handlowa 109 km/h jest porównywalna z niektórymi trasami Europy Zachodniej.

Wielka Brytania: lider drogich podróży na ostatnią chwilę

Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy bilet kupujemy dzień przed wyjazdem. W Polsce cena 100 km rośnie do 13,6 euro. To wciąż mniej niż w Wielkiej Brytanii, gdzie analogiczny koszt sięga aż 46,5 euro za 100 km – najwyżej w zestawieniu. W relacji do przeciętnej pensji spontaniczna podróż jest szczególnie dotkliwa właśnie dla Brytyjczyków – pochłania ponad 1 proc. średniego wynagrodzenia. Polska z wynikiem 0,77 proc. znajduje się tuż za nimi i Włochami. Co istotne, oba kraje należą do tych, gdzie różnica między biletem kupionym z wyprzedzeniem a tym „na jutro” jest jedną z największych w Europie. To pokazuje, że zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii system wyraźnie premiuje planowanie, a „kara” za spontaniczność bywa wysoka.

Szybciej nie znaczy drożej

Raport przynosi jeszcze jeden wniosek ważny także dla debaty w Polsce o kolei dużych prędkości. Przykłady z Francji czy Hiszpanii pokazują, że wyższa prędkość nie musi automatycznie oznaczać wyższych cen. Kluczowa jest efektywność wykorzystania taboru oraz konkurencja. W krajach, gdzie na tory weszli nowi operatorzy, ceny potrafiły spaść nawet o kilkadziesiąt procent – pisze money.pl. To doświadczenie może być istotne również dla Polski, gdzie rynek powoli się otwiera.
Przeczytaj też: Najszybsze pociągi świata: 350 km/h w mniej niż pięć minut

Porównanie pokazuje wyraźnie: Polska wcale nie odstaje cenowo od Zachodu, zwłaszcza przy wcześniejszym zakupie biletu. Z kolei Wielka Brytania jest przykładem rynku, gdzie brak elastyczności i wysokie ceny last minute mocno obciążają pasażerów. Wniosek? Szybka kolej może być dostępna – pod warunkiem że działa w konkurencyjnym i efektywnym systemie. A to lekcja zarówno dla Londynu, jak i Warszawy.