Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI Z UK » Podatek samochodowy nawet ponad 5 tys. funtów. Kierowcy zaskoczeni zmianami od 1 kwietnia

Podatek samochodowy nawet ponad 5 tys. funtów. Kierowcy zaskoczeni zmianami od 1 kwietnia

12/03/2026 09:22 - AKTUALIZACJA 12/03/2026 09:22
podatek samochodowy od 1 kwietnia 2026 w UK Foto: Kierowca trzyma ręce na kierownicy

Podatek samochodowy od 1 kwietnia 2026 w UK. Stawka nawet 5 690 funtów może wkrótce stać się rzeczywistością dla części kierowców w Wielkiej Brytanii. Z zapowiedzi wynika, że planowane zmiany w opodatkowaniu pojazdów mogą oznaczać znacznie wyższe roczne koszty posiadania auta, szczególnie dla właścicieli modeli o najwyższej emisji. To temat, który dotyka nie tylko fanów mocnych silników, ale też tych, którzy planują zakup samochodu w najbliższych miesiącach. Warto wiedzieć, kogo nowe stawki uderzą najmocniej i dlaczego rząd sięga po tak twarde narzędzia.

podatek samochodowy od 1 kwietnia 2026 w UK Foto:  Ulica w Wielkiej Brytanii

Kogo obejmą najwyższe stawki?

Największe obciążenia mają dotyczyć przede wszystkim właścicieli luksusowych SUV-ów, samochodów sportowych oraz dużych modeli benzynowych i diesla o wysokiej emisji spalin. To właśnie te auta zostawiają największy ślad węglowy, dlatego ustawodawcy chcą zniechęcać do ich kupowania i utrzymywania. Eksperci zwracają uwagę, że szczególnie mocno odczują to osoby kupujące nowe samochody z najwyższych progów emisji. W ich przypadku pierwszy rok opodatkowania może okazać się rekordowo drogi, a w kolejnych latach koszty nadal mają pozostać wyższe niż dziś.

Podatek samochodowy od 1 kwietnia 2026 w UK

Planowane podwyżki są elementem długofalowej polityki klimatycznej Wielkiej Brytanii. Władze chcą ograniczyć liczbę wysokoemisyjnych pojazdów na drogach i mocniej skłonić kierowców do wybierania aut elektrycznych albo hybrydowych. Zmiany wpisują się też w szerszy plan dążenia do neutralności klimatycznej i przygotowania rynku na przyszły zakaz sprzedaży nowych aut spalinowych. W praktyce wyższy podatek ma pełnić funkcję finansowej „kary” za wybór mniej ekologicznego napędu.
Przeczytaj też: Podwyżka podatku drogowego od 1 kwietnia. Ten typ auta może jej uniknąć

Elektryki tracą część przywilejów

W nowych regulacjach jest jeszcze jeden wątek, który dla wielu może być zaskakujący: obejmą one również właścicieli samochodów elektrycznych. Choć nadal mają oni płacić mniej niż kierowcy aut spalinowych, rząd planuje stopniowe wprowadzanie dla nich standardowego podatku drogowego.

To istotna zmiana, bo dotychczas elektryki były w dużej mierze zwolnione z takich opłat. Wraz z rosnącą popularnością tego typu aut państwo szuka jednak sposobu na uzupełnienie wpływów, które maleją wraz ze spadkiem znaczenia podatków paliwowych.

Rynek motoryzacyjny wchodzi w okres niepewności

Dealerzy i producenci obawiają się, że gwałtowne podwyżki mogą osłabić popyt na droższe modele. Klienci mogą wstrzymywać decyzje zakupowe lub szybciej przesiadać się do aut niskoemisyjnych.

Z drugiej strony eksperci związani z elektromobilnością przewidują, że wyższe stawki przyspieszą rozwój infrastruktury ładowania i zwiększą sprzedaż samochodów elektrycznych, o czym informują brytyjskie media. Plan pokazuje, że koszty transformacji coraz wyraźniej odczuwają zwykli użytkownicy dróg, a podatek sięgający 5 690 funtów rocznie może stać się jednym z najwyższych obciążeń motoryzacyjnych w Europie i czytelnym sygnałem, że era taniej eksploatacji dużych aut spalinowych dobiega końca.