
Niezwykły widok zaskoczył mieszkańców, którzy w piątkowy wieczór zauważyli ogromnego rekina pływającego w zatoce. Zwierzę przez kilka godzin pojawiało się na powierzchni wody, przyciągając coraz więcej obserwatorów. Jego obecność w pobliżu przystani wywołała spore poruszenie, szczególnie ze względu na imponujące rozmiary. Świadkowie nie kryli zdumienia, a nagrania ze spotkania trafiły do ekspertów. Badacz rekinów wyjaśnił, jaki gatunek pojawił się w zatoce i czy ludzie mieli powody do obaw.

„O rany! To rekin”. Niezwykłe odkrycie podczas powrotu do domu
Do niecodziennego spotkania doszło w piątkowy wieczór, 18 września, w Bedford Basin w Nowej Szkocji. Mieszkaniec Bedford, John Calder, wracał z pracy, gdy zauważył grupę osób zgromadzonych na moście Shore Drive Bridge. Ludzie spoglądali w kierunku wody, a powodem ich zainteresowania okazało się niezwykłe zwierzę. Calder wysiadł z samochodu i szybko dostrzegł dwie ogromne płetwy wystające ponad powierzchnię. Jak relacjonował, natychmiast zdał sobie sprawę, że patrzy na rekina. „O rany! To rekin” – miał powiedzieć z niedowierzaniem. Mężczyzna przez około 15 minut obserwował zwierzę, zanim odpłynęło. Przyznał, że był to moment, w którym wszystko inne przestało mieć znaczenie.
Ekspert rozwiewa obawy. To rekin olbrzymi
Nagrania ze spotkania przeanalizował biolog morski i badacz rekinów Neil Hammerschlag. Jego zdaniem nie ma wątpliwości, że mieszkańcy zobaczyli rekina olbrzymiego (basking shark). To drugi pod względem wielkości gatunek ryby na świecie. Mimo imponujących rozmiarów nie jest drapieżnikiem polującym na ludzi. Żywi się przede wszystkim planktonem, który filtruje z wody. – Nie stanowią żadnego zagrożenia dla ludzi. Żywią się niewielkimi organizmami planktonowymi – wyjaśnił Hammerschlag, cytuje CBC. Rekiny olbrzymie często pływają blisko powierzchni, co może sprawiać wrażenie, jakby wygrzewały się w słońcu. Właśnie od tego zachowania pochodzi ich angielska nazwa.
Przeczytaj też: Tragedia w znanym kurorcie, rekin zaatakował tuż przy brzegu. Mężczyzna zginął na oczach plażowiczów
Rekin olbrzymi w zatoce
Zwierzę pozostało w zatoce przez dłuższy czas. Około godziny 19:30 Lisa McCloskey, żona Caldera, wraz z 14-letnią córką Audrey zauważyły rekina w pobliżu przystani Bedford Basin Yacht Club. Kobieta opowiadała, że zwierzę podpłynęło blisko brzegu, a w pewnym momencie niemal przewróciło się na bok, pozwalając obserwatorom dostrzec znaczną część ciała. Przez blisko dwie godziny coraz większa grupa ludzi przyglądała się rekinowi, który na przemian pojawiał się na powierzchni i zanurzał. Według McCloskey w wydarzeniu uczestniczyło około 30–40 osób.
Dlaczego rekin wpłynął do zatoki?
Pojawienie się tak dużego rekina w Bedford Basin w Kanadzie jest wyjątkowo rzadkie. To zatoka otoczona gęsto zamieszkanymi brzegami i licznymi żaglówkami, podczas gdy rekiny olbrzymie częściej spotyka się na otwartych, bogatych w plankton wodach, między innymi w rejonie Zatoki Fundy. Hammerschlag przyznał, że nie wiadomo, dlaczego zwierzę wpłynęło do zatoki. Możliwe, że było osłabione lub zdezorientowane, ale bez dodatkowych dowodów nie da się ustalić przyczyny.
Ekspert podkreślił jednak, że spotkanie było wyjątkowe. Jego zdaniem mieszkańcy, którzy mieli okazję zobaczyć tak imponujące stworzenie z bliska, mogą uważać się za szczęściarzy.
