
Jeszcze kilka lat temu szczepienia przeciw Covid-19 były symbolem nadziei i powrotu do normalności. Dziś coraz częściej mówi się również o ich mniej znanej stronie – rzadkich, ale poważnych powikłaniach, które dla części osób okazały się początkiem dramatycznej walki o zdrowie. Dla 36-letniej Nikoli Brindley szczepienie było rutyną. Jako pracowniczka ochrony zdrowia dobrze znała procedury i nie miała wątpliwości, gdy w lipcu 2021 roku przyjęła preparat AstraZeneca.

Powikłania po szczepieniach przeciw Covid-19
Kilka godzin później trafiła jednak na oddział ratunkowy. Silna reakcja alergiczna doprowadziła do niewydolności wielu narządów. – „Gdybym dotarła do szpitala 10 minut później, nie byłoby mnie” – wspomina. Dziś jej życie wygląda zupełnie inaczej. Zmaga się z przewlekłym bólem, problemami neurologicznymi i skrajnym zmęczeniem. Coraz częściej porusza się na wózku, a jej dzieci – mające zaledwie kilka i kilkanaście lat – zostały formalnie uznane za opiekunów.
Sukces na wielką skalę – z trudnym cieniem
Nie ma wątpliwości, że program szczepień odegrał kluczową rolę w opanowaniu pandemii. Szacuje się, że uratował miliony istnień ludzkich na całym świecie i znacząco zmniejszył liczbę hospitalizacji oraz zgonów. Jednak wraz z upływem czasu coraz wyraźniej widać, że dla niewielkiej grupy osób szczepienie wiązało się z poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi. W Wielkiej Brytanii zgłoszono setki tysięcy przypadków poważnych działań niepożądanych związanych z różnymi preparatami – choć same zgłoszenia nie są dowodem bezpośredniego związku przyczynowego.
Jakie powikłania budzą największe obawy?
Najgłośniej mówi się o tzw. VITT – rzadkim zespole zakrzepicy powiązanym głównie ze szczepionką AstraZeneca. Choć występuje bardzo rzadko, został powiązany z przypadkami śmiertelnymi. Innym problemem są zapalenia mięśnia sercowego i osierdzia, obserwowane po różnych typach szczepionek. U części pacjentów dochodziło także do reakcji autoimmunologicznych, które prowadziły do przewlekłych chorób.
Przykładem jest młoda kobieta, która po szczepieniu rozwinęła reaktywne zapalenie stawów, czy pacjent cierpiący na zespół Guillaina-Barrégo – chorobę atakującą układ nerwowy. W wielu takich przypadkach objawy utrzymują się latami.
Przeczytaj też: Odra wraca do szkół. Nieszczepieni uczniowie mogą zostać wykluczeni z zajęć
Życie w zawieszeniu
Największym problemem dla poszkodowanych nie jest tylko choroba, ale brak systemowego wsparcia. Wielu z nich traci pracę i stabilność finansową, a uzyskanie odszkodowania okazuje się niezwykle trudne. W Wielkiej Brytanii zdecydowana większość wniosków o rekompensaty została odrzucona. Osoby dotknięte powikłaniami mówią o poczuciu osamotnienia i braku uznania ich sytuacji przez instytucje.
Nauka wciąż szuka odpowiedzi
Badacze nadal próbują zrozumieć, dlaczego u niektórych osób dochodzi do tak silnych reakcji. W grę mogą wchodzić czynniki genetyczne, reakcje autoimmunologiczne lub inne, wciąż nie do końca poznane mechanizmy.
Eksperci podkreślają jednocześnie, że przy masowych szczepieniach rzadkie działania niepożądane są statystycznie nieuniknione – pisze The Telegraph. Kluczowe jest jednak wyciągnięcie wniosków na przyszłość. Dla osób takich jak Nikola Brindley to jednak niewielkie pocieszenie. Ich codzienność to życie z chorobą – i poczucie, że zostali pozostawieni sami sobie w cieniu jednego z największych sukcesów współczesnej medycyny.
