
Mandat na autostradzie w Wielkiej Brytanii. Kierowca musiał zapłacić od ręki 200 GBP – To miał być zwykły przejazd autostradą M40 w Oxfordshire. Kierowca nie przekraczał prędkości, nie spowodował kolizji, nie jechał pod prąd. A mimo to policja go zatrzymała i ukarała słonym mandatem. Powód? Tego się nie spodziewał — a kiedy funkcjonariusze podjechali bliżej, okazało się, że to dopiero początek jego kłopotów.

Mandat na autostradzie w Wielkiej Brytanii
Do zdarzenia doszło w niedzielę 22 marca, podczas rutynowego patrolu na autostradzie M40 na odcinku między Thame a Bicester. Policjanci zwrócili uwagę na samochód, który jechał prawym pasem niezwykle wolno, tamując ruch.
Gdy radiowóz zrównał się z pojazdem, funkcjonariusze zobaczyli, że kierowca ukradkiem próbuje korzystać z telefonu komórkowego. Natychmiast zatrzymali auto do kontroli.
Samochód nie był zarejestrowany w Wielkiej Brytanii, dlatego grzywnę w wysokości 200 funtów, kierowca musiał zapłacić od ręki. Ponadto zbyt wolną jazdę autostradą i za korzystanie z telefonu za kierownicą dostał 6 punktów karnych.
Policja apeluje: telefon na bok, przepisy trzeba znać
Policja podkreśla, że wzmożone kontrole w weekendy to element stałych patroli na drogach Oxfordshire.Policja przy okazji przypomina: telefon za kierownicą to wykroczenie, a mandat można dostać nie tylko za zbyt szybką, ale również zbyt wolną jazdę.
Przeczytaj także: Nowy limit alkoholu dla kierowców w Wielkiej Brytanii. Nadchodzą zmiany w przepisach
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Bądź na bieżąco z wiadomościami z Wielkiej Brytanii i ze świata. Śledź nas na Facebooku.
