Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI Z UK » Kwietniowa podwyżka emerytury nie dla wszystkich. Mieszkasz poza UK? Możesz nie dostać ani pensa więcej

Kwietniowa podwyżka emerytury nie dla wszystkich. Mieszkasz poza UK? Możesz nie dostać ani pensa więcej

22/02/2026 10:57 - AKTUALIZACJA 22/02/2026 10:57
Kwietniowa podwyżka emerytury nie dla wszystkich Foto Emeryci czytający dokument

Kwietniowa podwyżka emerytury nie dla wszystkich. Od 6 kwietnia miliony osób w Wielkiej Brytanii zobaczą wyższe wypłaty państwowej emerytury. Wzrost wynika z mechanizmu Triple Lock i w roku finansowym 2026/27 ma wynieść 4,8 proc. Dla wielu seniorów to realna ulga przy rosnących kosztach życia. Problem w tym, że nie wszyscy skorzystają z podwyżki, a część emerytów może zostać z takim samym świadczeniem. Szacunki mówią o około 453 tysiącach osób w wieku emerytalnym, które nie dostaną żadnej waloryzacji. Powód jest prosty, ale dla wielu zaskakujący: mieszkają w państwach, które nie mają z Wielką Brytanią umowy gwarantującej coroczne podwyżki wypłacanej tam emerytury. W praktyce oznacza to dwa różne traktowania emerytów pobierających to samo brytyjskie świadczenie, zależnie od kraju zamieszkania.

Kwietniowa podwyżka emerytury nie dla wszystkich Foto:  zdziwiony emeryt z telefonem w ręku

Na czym polega zasada Triple Lock?

Triple Lock to mechanizm, który ma chronić realną wartość brytyjskiej państwowej emerytury. Co roku podwyżka jest liczona według najwyższej wartości spośród trzech wskaźników, tak aby świadczenie nie „zjadało się” w czasie. W tym przypadku decydujący okazał się wzrost średnich zarobków. Oznacza to, że waloryzacja na 2026/27 ma wynieść 4,8 proc., podczas gdy inflacja CPI została wskazana na poziomie 3,8 proc., a minimalna gwarantowana podwyżka w systemie to 2,5 proc. Po zmianach osoby pobierające pełną New State Pension mają otrzymywać 241,30 funta tygodniowo. Z kolei maksymalna Basic State Pension ma wzrosnąć do 184,90 funta tygodniowo. W przeliczeniu na rok daje to świadczenia rzędu 12 547 funtów w przypadku nowej emerytury oraz 9 614 funtów w przypadku podstawowej. Dla wielu gospodarstw domowych to konkretna różnica, zwłaszcza gdy emerytura jest głównym źródłem utrzymania.

Kwietniowa podwyżka emerytury nie dla wszystkich

Najbardziej dotknięci są brytyjscy emeryci mieszkający w części krajów Wspólnoty Narodów, m.in. w Kanadzie i Australii. W ich przypadku świadczenie bywa zamrożone na poziomie z dnia emigracji, bez późniejszych podwyżek, nawet jeśli wcześniej odprowadzali pełne składki. Jednocześnie osoby, które mieszkają w USA lub w krajach UE, zachowują prawo do corocznej waloryzacji tak, jakby nadal mieszkały w Wielkiej Brytanii. To właśnie ta różnica budzi największe emocje i poczucie nierównego traktowania wśród części seniorów żyjących poza krajem.
Przeczytaj też: Czy emerytura w UK będzie dziedziczona? Świadczenie wypłacane nawet przez 5 lat po śmierci

Kampania o zmianę przepisów i spór o koszty

Skala zaskoczenia jest duża. Według przytaczanych danych 86 proc. emigrantów nie miało świadomości wcześniej, że po przeprowadzce ich brytyjska emerytura może zostać zamrożona. Wraz z upływem lat prowadzi to do realnego spadku wartości świadczenia, bo koszty życia rosną, a wypłata pozostaje na tym samym poziomie. Od dawna działa ruch End Frozen Pensions, który domaga się zmiany podejścia rządu do waloryzacji emerytur wypłacanych poza granicami kraju.

Przewodniczący kampanii, John Duguid, przekonuje, że państwo znajduje środki na ochronę emerytów mieszkających w Wielkiej Brytanii, jednocześnie pomijając tych, którzy żyją za granicą. Według niego „naprawa” systemu kosztowałaby 63 mln funtów w pierwszym roku, co miałoby stanowić niewielką część całkowitych wydatków emerytalnych. Jak opisuje dailyrecord.co.uk, sprawa „zamrożonych emerytur” od lat wywołuje kontrowersje i dzieli opinię publiczną. Krytycy mówią o rosnącej przepaści między seniorami w Wielkiej Brytanii a tymi, którzy wybrali życie za granicą.