
W brytyjskiej rodzinie królewskiej narasta napięcie. Za kulisami ma toczyć się coraz poważniejszy spór, który może mieć wpływ nie tylko na jednego z członków monarchii, ale również na wizerunek całej instytucji. Jeden z najważniejszych royalsów ma być już wyraźnie zmęczony sytuacją i oczekiwać zdecydowanego rozwiązania. O co dokładnie chodzi i dlaczego sprawa ponownie przyciąga uwagę mediów?

Konflikt w rodzinie królewskiej. Książę William ma już dość sytuacji
W rodzinie królewskiej znów pojawiają się napięcia. Tym razem w centrum uwagi znalazł się Andrew Mountbatten-Windsor, były książę Yorku i wuj księcia Williama. Według informacji przekazanych przez autora Roba Shutera William ma być coraz bardziej zaniepokojony działaniami swojego wuja i uważać, że jego kolejna batalia prawna może zaszkodzić monarchii. Sprawa dotyczy działań policji oraz przeszukań związanych ze śledztwem dotyczącym Andrew i jego kontaktów z Jeffreyem Epsteinem.
William ma chcieć, by Andrew wycofał się z życia publicznego
Według źródła cytowanego przez Shutera w jego newsletterze Naughty But Nice, książę Walii miał stracić cierpliwość do kolejnych działań Andrew. Następca tronu chciałby, aby Andrew przestał walczyć, pozostawał poza zasięgiem opinii publicznej i nie powodował kolejnych nagłówków dotyczących Epsteina oraz rodziny królewskiej. To jednak informacje pochodzące od anonimowego źródła, a nie oficjalne stanowisko księcia Williama.
Andrew walczy z policją w sądzie
Sprawa nabrała nowego wymiaru po działaniach Thames Valley Police. Andrew próbuje podważyć legalność nakazów przeszukania, które doprowadziły do przeszukania jego posiadłości. Były książę został wcześniej zatrzymany pod zarzutem podejrzenia nadużycia stanowiska publicznego w związku z zarzutami dotyczącymi przekazywania wrażliwych informacji Jeffreyowi Epsteinowi w czasie, gdy pełnił funkcję brytyjskiego wysłannika handlowego. Andrew zaprzeczał wcześniej zarzutom dotyczącym swojej relacji z Epsteinem.
Przeszukano dwie nieruchomości
Policja przeszukała nieruchomości związane z Andrew w Sandringham oraz dawną rezydencję Royal Lodge w Windsorze. Były książę został przesłuchany pod ostrzeżeniem 19 lutego, a następnie zwolniono go w toku dalszego postępowania. Andrew twierdzi obecnie, że podczas przeszukań zabrano również prywatne i poufne materiały, które – jak utrzymuje – nie były związane ze śledztwem. W czwartek przed High Court ma odbyć się prywatna rozprawa dotycząca jego próby zakwestionowania nakazów.
Król Karol pozostaje poza sporem
Według źródła cytowanego przez Shutera król Karol III nie zamierza publicznie angażować się w sprawę swojego brata – pisze express.co.uk. Jednocześnie miał uważać, że Andrew ma prawo zakwestionować nakazy, jeśli rzeczywiście uważa, że zostały uzyskane niezgodnie z prawem.
Andrew mieszka obecnie na prywatnej posiadłości króla w Sandringham. Otrzymuje również coroczne wsparcie finansowe od Karola, choć jego wysokość nie została ujawniona. Pałac miał jednak jasno zaznaczyć, że pieniądze te nie powinny być wykorzystywane do finansowania postępowania sądowego.
Przeczytaj też: Ten wywiad Diany głęboko zranił Williama. Nie chciał rozmawiać z matką
Według źródła cytowanego przez Roba Shutera to właśnie dalsze działania Andrew są dla Williama szczególnie problematyczne. Następca tronu ma obawiać się, że każda kolejna batalia prawna będzie ponownie kierować uwagę opinii publicznej na kontrowersje związane z Andrew i szkodzić wizerunkowi monarchii.
