
Konflikt na Bliskim Wschodzie najmocniej uderza w Wielka Brytanię – Tocząca się wojna zaczyna mieć poważne konsekwencje nie tylko dla regionu, ale i dla europejskich gospodarek. Najnowsze analizy pokazują, że skutki mogą być szczególnie dotkliwe dla Wielkiej Brytanii. Rosnące ceny energii, słabnący rynek pracy i spadające inwestycje tworzą niepokojący obraz nadchodzących miesięcy. Eksperci nie mają wątpliwości – sytuacja może znacząco odbić się na portfelach mieszkańców.

OECD: Wielka Brytania ucierpi najbardziej
Jak informuje The Guardian, powołując się na analizę Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), gospodarka Wielkiej Brytanii może ucierpieć bardziej niż jakikolwiek inny rozwinięty kraj.
Prognozy zostały wyraźnie obniżone. Wzrost gospodarczy w 2026 roku ma wynieść zaledwie 0,7 proc., podczas gdy jeszcze niedawno zakładano poziom 1,2 proc.. To jeden z największych spadków wśród krajów uprzemysłowionych.
Eksperci wskazują, że głównym powodem pogorszenia prognoz są rosnące ceny ropy i gazu, które są bezpośrednim skutkiem konfliktu z Iranem. Wielka Brytania jest szczególnie wrażliwa na zmiany na rynku energii ze względu na duże uzależnienie od importu.
W praktyce oznacza to wyższą inflację, rosnące koszty prowadzenia działalności dla firm oraz coraz większe obciążenie dla gospodarstw domowych. OECD podkreśla, że jeśli konflikt będzie się przedłużał, negatywne skutki mogą się jeszcze pogłębić.
Przeczytaj także: Niepokój w Wielkiej Brytanii. 40 procent mieszkańców sądzi, że wybuchnie wojna
Europa radzi sobie lepiej niż UK
Choć skutki wojny odczuje cała Europa, inne duże gospodarki – takie jak Francja, Niemcy czy Włochy – mają przejść przez kryzys łagodniej. W ich przypadku spowolnienie wzrostu ma wynieść około 0,2 punktu procentowego, czyli znacznie mniej niż w Wielkiej Brytanii – informuje „The Guardian”.
Rynek pracy i inwestycje pod presją
Raport wskazuje także na inne niepokojące sygnały. Już pod koniec 2025 roku zauważono:
- osłabienie rynku pracy,
- spadek inwestycji przedsiębiorstw,
- brak dynamiki wzrostu przed wejściem w 2026 rok.
To wszystko sprawia, że brytyjska gospodarka wchodzi w trudny okres osłabiona.
Ceny ropy rosną, napięcie nie spada
Sytuację pogarsza fakt, że ceny ropy gwałtownie wzrosły – z około 60 dolarów za baryłkę na początku roku do nawet 100 dolarów obecnie. Kluczowym czynnikiem był wzrost napięcia w regionie oraz ograniczenia w transporcie surowców, w tym przez strategiczną cieśninę Ormuz.
Przeczytaj także: Brytyjski operator turystyczny ogłasza upadłość i odwołuje wszystkie wyjazdy
Rząd zapowiada działania
Kanclerz skarbu Rachel Reeves przyznała, że wojna na Bliskim Wschodzie będzie miała realny wpływ na sytuację gospodarczą kraju. Podkreśliła, że rząd zamierza:
- wzmocnić współpracę z UE,
- inwestować w sztuczną inteligencję i innowacje,
- zwiększyć kompetencje władz lokalnych.
Celem jest zwiększenie odporności brytyjskiej gospodarki na globalne kryzysy.
Globalna gospodarka pod znakiem zapytania
OECD ostrzega, że przyszłość światowej gospodarki zależy w dużej mierze od tego, jak długo potrwa konflikt. Jeśli ceny energii utrzymają się na wysokim poziomie, może to wywołać dalsze problemy, w tym spadek popytu i destabilizację rynków finansowych.
Choć globalny wzrost gospodarczy nadal prognozowany jest na poziomie około 2,9 proc., ryzyko pogorszenia sytuacji pozostaje wysokie.
