
Informacje o rzekomym zajęciu samolotu przez komornika na lotnisku w Linzu szybko obiegły media i wywołały duże poruszenie wśród pasażerów linii lotniczych. Sprawa dotyczy niewielkiego odszkodowania za opóźniony lot z 2024 roku. Według niektórych doniesień komornik miał wejść na pokład maszyny Ryanair, aby wyegzekwować należność wobec pasażerki. Przewoźnik stanowczo zaprzecza, aby doszło do konfiskaty samolotu.

Spór o odszkodowanie za opóźniony lot
Historia zaczęła się latem 2024 roku. Turystka z austriackiego miasta Asten planowała podróż na Majorkę z lotniska w Linzu. Jej rejs obsługiwany przez Ryanair miał jednak aż trzynaście godzin opóźnienia. W takiej sytuacji pasażerowie w Unii Europejskiej mogą ubiegać się o odszkodowanie za opóźniony lot zgodnie z rozporządzeniem UE 261/2004.
Kobieta zdecydowała się zrezygnować z pierwotnego połączenia i wybrała inny lot, który kosztował ją dodatkowe pieniądze. Po powrocie z wakacji linia lotnicza zwróciła jej koszt niewykorzystanego biletu. Pasażerka uznała jednak, że przysługuje jej także standardowe odszkodowanie lotnicze w wysokości 250 euro oraz zwrot dodatkowych wydatków.
Ponieważ pieniądze nie zostały wypłacone, sprawa trafiła do sądu. Prawnik reprezentujący turystkę uzyskał w austriackim sądzie nakaz egzekucyjny na kwotę 392,87 euro. Obejmuje ona odszkodowanie oraz poniesione dodatkowe koszty.
Przeczytaj także: Zamówił paczkę z Chin. Gdyby otworzył ją odwrotnie mógłby nie przeżyć
Doniesienia o zajęciu samolotu Ryanair w Linzu
Według relacji części mediów w poniedziałek na płytę lotniska w Linzu miał wejść komornik wraz z prawnikiem i pracownikiem portu lotniczego. Ich celem było wyegzekwowanie należnej kwoty bezpośrednio od przewoźnika.
W doniesieniach pojawiła się informacja, że urzędnik wszedł na pokład zaparkowanego Boeinga 737 należącego do Ryanair i zwrócił się do pilota o uregulowanie należności wynikającej z nakazu sądowego. Problem polegał jednak na sposobie płatności. Linie Ryanair funkcjonują w modelu całkowicie bezgotówkowym. Nawet pilot miał zaoferować zapłatę kartą płatniczą, jednak komornik miał odmówić przyjęcia takiej formy rozliczenia.
W skrajnej sytuacji, jeśli należność nie zostałaby uregulowana, teoretycznie możliwe byłoby zajęcie samolotu jako elementu egzekucji. Takie działania zdarzają się jednak niezwykle rzadko i dotyczą zazwyczaj wielomilionowych sporów między firmami.
Ryanair zaprzecza doniesieniom o konfiskacie samolotu
Linia lotnicza szybko odniosła się do pojawiających się informacji. W oświadczeniu przekazanym mediom przedstawiciele Ryanair podkreślili, że żaden samolot przewoźnika nie został zajęty przez komornika.
Według firmy wszystkie doniesienia o konfiskacie maszyny są niezgodne z faktami. Przewoźnik zapewnia, że jego flota normalnie realizuje loty i nie doszło do żadnej blokady samolotu na lotnisku w Linzu, podaje theguardian.com.
Sprawa pokazuje jednak, jak daleko mogą posunąć się pasażerowie walczący o swoje prawa. W Europie coraz częściej dochodzi do sporów dotyczących praw pasażera, szczególnie w kontekście odszkodowań za opóźnione lub odwołane loty. Linie lotnicze podkreślają natomiast, że każdy przypadek wymaga indywidualnej analizy, a odpowiedzialność za opóźnienie nie zawsze leży po stronie przewoźnika.
Na razie nie wiadomo, czy spór między pasażerką a linią lotniczą zakończy się ugodą. Jedno jest pewne. Informacje o zajęciu samolotu za kilkaset euro okazały się co najmniej mocno przesadzone.
