
KLM i Lufthansa odwołują loty: Podróże lotnicze w Europie wchodzą w fazę poważnych turbulencji. Linie Lufthansa i KLM ogłosiły masowe odwołania połączeń, w tym lotów do i z London Heathrow Airport. Przewoźnicy wskazują na gwałtowny wzrost cen paliwa lotniczego oraz skutki globalnego szoku energetycznego wywołanego konfliktem wokół Cieśniny Ormuz.

KLM i Lufthansa odwołują loty: obejmie to także brytyjskie lotniska
Niemiecki przewoźnik poinformował, że od jutra zawiesza operacje swojej spółki zależnej CityLine. Z rozkładu zniknie 27 samolotów, a odwołania obejmą połączenia z lotnisk w Heathrow, Manchesterze, Birmingham, Edynburgu, Newcastle i Glasgow.
W najgorsze dni tego tygodnia, w związku ze strajkami pilotów i personelu pokładowego, uziemiono blisko 90% lotów grupy Lufthansa. Z kolei KLM potwierdził odwołanie 160 lotów w ciągu najbliższego miesiąca. Holenderski przewoźnik tłumaczy, że część tras przestała być opłacalna z powodu rosnących kosztów paliwa. Jednocześnie podkreślono, że nie chodzi o fizyczny brak paliwa, lecz o jego cenę.
Największy kryzys energetyczny w historii?
Ostrzeżenia dla branży lotniczej płyną również z Międzynarodowej Agencji Energetycznej. Jej dyrektor, Fatih Birol, mówi wprost o „największym kryzysie energetycznym w historii”. Jeśli dostawy ropy nadal będą ograniczane przez konflikt na Bliskim Wschodzie, skutki odczuje nie tylko Azja, ale także Europa i Ameryka Północna — prawdopodobnie już pod koniec maja.
Przeczytaj także: „Za ciężki do startu”. Pasażerowie usunięci z samolotu tuż przed odlotem
Jak podaje Mirror, odwołania nie dotyczą tylko dwóch linii. Norse Atlantic Airways wycofał sprzedaż letnich lotów do Los Angeles z Londynu Gatwick, Paryża i Rzymu. Ceny biletów lotniczych od końca lutego wzrosły ponad dwukrotnie. To największa fala odwołań i ograniczeń siatki połączeń od czasów pandemii COVID-19.
Pasażerowie planujący podróże w najbliższych tygodniach są proszeni o regularne sprawdzanie statusu lotów i możliwe zmiany w rozkładach.
