
Brytyjski system podatkowy jest progresywny — im więcej zarabiasz, tym wyższy procent oddajesz państwu. Różnice między kwotą brutto a tym, co faktycznie trafia na konto, potrafią być zaskakujące. Sprawdzamy, ile zostaje „na rękę” przy różnych poziomach rocznych dochodów — od 50 tys. do 5 mln funtów. Poniższe wyliczenia zakładają brak ulg podatkowych i brak dodatkowych wpłat na emeryturę.

Ile dostaje na rękę osoba zarabiająca 50 tys. funtów rocznie?
Zacznijmy od poziomu, który dla wielu osób w Wielkiej Brytanii oznacza solidne, dobrze płatne stanowisko.
- Podatek dochodowy: ok. 7 484 funty
- Składki na ubezpieczenie społeczne: ok. 2 994 funty
- Kwota na rękę: ok. 39 500 funtów
- Oznacza to, że państwo zabiera około 10,5 tys. funtów rocznie.
250 tys. i 500 tys. funtów rocznie
Przy wejściu w wyższe progi podatkowe różnice stają się dużo bardziej odczuwalne.
- Kwota na rękę: ok. 144 286 funtów
- W praktyce oznacza to, że niemal połowa dochodu trafia do fiskusa.
Przy pół milionie rocznych zarobków progresja podatkowa jest jeszcze wyraźniejsza: - Kwota na rękę: ok. 276 786 funtów
- Również tutaj państwo przejmuje blisko połowę wypracowanych pieniędzy.
1 milion funtów rocznie i więcej
Ten próg przekracza obecnie około 31 tys. podatników w Wielkiej Brytanii.
- Łączny podatek: ponad 400 tys. funtów
- Kwota na rękę: niespełna 600 tys. funtów
- Ponad 40 proc. dochodu znika w systemie podatkowym.
2,5 miliona i 5 milionów funtów rocznie
Przy bardzo wysokich zarobkach nie obowiązuje już kwota wolna od podatku, a najwyższa stawka 45 proc. obejmuje znaczną część dochodu.
- 2,5 mln funtów rocznie: na rękę ok. 1 336 786 funtów
- 5 mln funtów rocznie: na rękę ok. 2 661 786 funtów
Przeczytaj też: Od 1 kwietnia spadną ceny energii w Wielkiej Brytanii. Oto, ile zaoszczędzą gospodarstwa domowe
Jak podsumowuje portal thisismoney.co.uk, w obu przypadkach ponad miliony funtów rocznie trafiają bezpośrednio do budżetu państwa. Wniosek? Wraz ze wzrostem pensji rośnie nie tylko kwota podatku, ale i jego udział procentowy w dochodzie. Nawet przy milionowych zarobkach brytyjski fiskus pozostaje jednym z największych „wspólników” w sukcesie finansowym podatnika.
