
Napięcie na Bliskim Wschodzie gwałtownie wzrosło po serii eksplozji w pobliżu jednego z najbardziej ruchliwych lotnisk na świecie. Na nagraniach, które pojawiły się w ostatnich godzinach, widać wysokie płomienie i gęsty słup dymu. Służby natychmiast zabezpieczyły teren.

Z pierwszych ustaleń wynika, że do incydentu doszło w wyniku ataku dronów, które uderzyły w obiekt w strefie lotniska. Pożar, który wybuchł tuż po uderzeniu, zmusił władze do czasowego wstrzymania operacji lotniczych — zawieszono zarówno odloty, jak i przyloty, co sparaliżowało tysiące pasażerów.
To już trzeci atak na to lotnisko w ciągu ostatnich tygodni — wyraźny sygnał, że napięcia geopolityczne w regionie bezpośrednio uderzają w międzynarodowy ruch lotniczy.
Eksplozje w pobliżu lotniska w Dubaju
Celem ataku było Międzynarodowe Lotnisko w Dubaju — główny hub lotniczy Zjednoczonych Emiratów Arabskich i jeden z najważniejszych węzłów komunikacyjnych łączących Europę, Azję i Afrykę.
Według lokalnych władz dron trafił w zbiornik paliwa, wywołując pożar widoczny z odległości wielu kilometrów. Ekipy ratunkowe podjęły natychmiastową akcję, by ograniczyć rozprzestrzenianie się ognia i zabezpieczyć okolicę.
Mimo gwałtowności eksplozji do tej pory nie odnotowano ofiar ani rannych. Konsekwencje dla ruchu lotniczego były jednak natychmiastowe — lotnisko częściowo zamknięto, a technicy i służby bezpieczeństwa przystąpili do sprawdzania ewentualnych uszkodzeń infrastruktury.
Przeczytaj także: Paliwo w Wielkiej Brytanii drożeje w oczach – kierowcy patrzą na dystrybutory i nie wierzą w to, co widzą
Loty zawieszone, lotnisko odcięte
Po ataku linie Emirates ogłosiły zawieszenie wszystkich rejsów do odwołania. W oficjalnym komunikacie przewoźnik poinformował, że współpracuje z władzami lotniska, by wznowić operacje, gdy tylko pozwolą na to warunki bezpieczeństwa.
Pasażerów wezwano, by nie udawali się na lotnisko, aby uniknąć tłoku i problemów logistycznych.
Władze Dubaju zdecydowały ponadto o zamknięciu głównej drogi dojazdowej i tunelu prowadzącego do lotniska. Policja zaapelowała do kierowców o korzystanie z tras alternatywnych.
Obrona przeciwlotnicza w akcji — dziesiątki dronów zestrzelonych
Ministerstwo Obrony Emiratów poinformowało, że siły zbrojne przechwyciły i zestrzeliły w ostatnich godzinach około 60 dronów. Systemy obrony przeciwlotniczej nadal monitorują przestrzeń powietrzną w poszukiwaniu ewentualnych rakiet i kolejnych bezzałogowców.
Atak ma miejsce w niezwykle napiętej sytuacji regionalnej, naznaczonej eskalacją militarną z udziałem wielu graczy na Bliskim Wschodzie. Napięcia między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem a grupami wspieranymi przez Iran podsycają narastającą niestabilność.
Kryzys natychmiast odbił się na ruchu lotniczym — wiele połączeń anulowano, przekierowano lub przesunięto, a znaczna część przestrzeni powietrznej regionu została zamknięta ze względów bezpieczeństwa.
Operacja wojskowa w południowym Libanie
Równolegle z atakami dronów Siły Obronne Izraela ogłosiły rozpoczęcie operacji lądowej w południowym Libanie. Według rzecznika wojskowego akcję prowadzi 91. Dywizja, a jej celem jest uderzenie w obiekty uznane za strategiczne.
Jak podają władze, operacja ma na celu zniszczenie infrastruktury wojskowej i ograniczenie zagrożeń w tym rejonie, by wzmocnić bezpieczeństwo wzdłuż północnej granicy Izraela.
W oficjalnym oświadczeniu podkreślono również, że działania przeciwko Hezbollahowi — oskarżanemu o udział w kampanii militarnej przeciwko Izraelowi przy wsparciu reżimu irańskiego — będą kontynuowane.
Napięcia w regionie dotknęły także zagraniczne instalacje wojskowe. W ostatnich godzinach dron uderzył w bazę Ali Al Salem w Kuwejcie, gdzie stacjonuje m.in. włoski kontyngent.
Bezzałogowiec trafił w hangar bazy, niszcząc włoskiego drona rozpoznawczego wykorzystywanego w działaniach operacyjnych. Mimo uderzenia żaden z włoskich żołnierzy nie ucierpiał – informuje portal TheSocialPost.it.
Przeczytaj także: Tylko dwa dni zapasów gazu. Wojna na Bliskim Wschodzie budzi niepokój o bezpieczeństwo energetyczne Wielkiej Brytanii
To już drugi atak na tę bazę w ciągu dwóch tygodni, co potwierdza, że obecny kryzys na Bliskim Wschodzie bezpośrednio dotyka zarówno infrastrukturę wojskową, jak i cywilną. Skutki coraz wyraźniej odczuwa też międzynarodowy ruch lotniczy i gospodarka światowa — począwszy od gwałtownego wzrostu cen paliw.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Bądź na bieżąco z wiadomościami z Wielkiej Brytanii i ze świata. Śledź nas na Facebooku.
