Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI Z POLSKI » Chłopiec poparzył się w samolocie Ryanaira. Polska rodzina żąda 60 tys. odszkodowania

Chłopiec poparzył się w samolocie Ryanaira. Polska rodzina żąda 60 tys. odszkodowania

26/02/2026 12:03 - AKTUALIZACJA 26/02/2026 12:03
Turbulencje na pokładzie Ryanaira, ranni pasażerowie

Dziecko poparzyło się w samolocie Ryanaira – Lot z Irlandii do Polski miał być zwykłą podróżą. Skończył się poparzeniami II stopnia u małego chłopca. Teraz jego rodzice pozywają Ryanaira i domagają się 60 tysięcy euro odszkodowania — to ponad 250 tysięcy złotych. Przewoźnik uważa jednak, że nieszczęśliwe zdarzenie ponosi babcia, z którą dziecko podróżowało. O szczegółach sprawy pisze portal bankier.pl.

Gorący napój, nieodpowiedni kubek i poparzenia II stopnia

Do wypadku doszło podczas lotu z Shannon do Wrocławia. Chłopiec podróżował z babcią. Na pokładzie zamówiono gorący napój — nie wiadomo, czy była to kawa, czy herbata. Dziecko wylało na siebie jego zawartość i doznało poparzeń II stopnia.
Jak informuje bankier.pl zdaniem adwokatów rodziny, winę ponosi Ryanair. Podnoszą dwa zarzuty: temperatura napoju była zbyt wysoka, a kubek, w którym go podano, nie zabezpieczał przed rozlaniem. Te dwa czynniki miały bezpośrednio doprowadzić do wypadku.

Ryanair się broni

Przewoźnik przedstawia sprawę inaczej. W odpowiedzi na pozew Ryanair wskazuje, że główną odpowiedzialność za zdarzenie ponosi babcia chłopca. Linia lotnicza argumentuje, że nie zachowała odpowiedniej ostrożności podczas podróży z dzieckiem.
Rodzice się z tym nie zgadzają i żądają odszkodowania w wysokości 60 tysięcy euro, czyli ponad 250 tysięcy złotych. Ostateczną decyzję podejmie sąd.
Przeczytaj także: Tragedia na pokładzie samolotu. Dziecko zmarło podczas lotu

Trzeci pozew o poparzenia w tym roku — Ryanair ma problem

Sprawa polskiej rodziny nie jest odosobnionym przypadkiem – przypomina bankier.pl. Tylko od początku roku Ryanair stanął przed sądem co najmniej dwukrotnie w podobnych sprawach.
W styczniu 63-letnia Brytyjka otrzymała 4350 funtów w ramach ugody — poparzyła się rozlaną kawą podczas lotu. W lutym jeszcze wyższe odszkodowanie15,5 tysiąca euro — wywalczyli rodzice 18-miesięcznego dziecka. Argumentowali, że przewoźnik podał zbyt gorący napój w kubku bez pokrywki.

Zakaz wnoszenia kawy na pokład. Czy to wystarczy?

Aby ograniczyć liczbę podobnych incydentów, Ryanair i kilku innych przewoźników zakazali pasażerom wnoszenia własnej kawy i herbaty w jednorazowych kubkach. Zakaz obowiązuje szczególnie podczas boardingu, gdy ryzyko przypadkowego poparzenia przy zajmowaniu miejsc jest największe. Przeczytaj także: Zakaz spożywania jedzenia i napojów na pokładach samolotów Jet2, easyJet, TUI i Ryanair

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Bądź na bieżąco z wiadomościami z Wielkiej Brytanii i ze świata. Śledź nas na Facebooku.

Tagi: