Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI ZE ŚWIATA » Dlaczego samoloty pasażerskie nie latają nad Antarktydą? Cztery kluczowe powody

Dlaczego samoloty pasażerskie nie latają nad Antarktydą? Cztery kluczowe powody

26/01/2026 10:59
Dlaczego samoloty pasażerskie nie latają nad Antarktydą Foto: Antarktyda z okna samolotu

Dlaczego samoloty pasażerskie nie latają nad Antarktydą? Ta zimowa kraina od lat rozpala wyobraźnię – nie tylko podróżników, ale też zwolenników teorii spiskowych. Jednym z ich ulubionych argumentów jest pytanie: skoro Ziemia jest kulą, dlaczego samoloty rejsowe nie przelatują nad Biegunem Południowym? Odpowiedź jest znacznie mniej sensacyjna, a za decyzjami linii lotniczych stoją czysto praktyczne powody. W rzeczywistości są cztery główne przyczyny, dla których Antarktyda rzadko pojawia się na mapach tras lotów pasażerskich.

Dlaczego samoloty pasażerskie nie latają nad Antarktydą Foto: Antarktyda

Ekstremalny klimat, który nie wybacza błędów

Antarktyda to najbardziej niegościnne miejsce na Ziemi. Temperatury potrafią tam spaść nawet do –89,2°C, a na dużych wysokościach są jeszcze niższe. Do tego dochodzą silne wiatry, nagłe burze śnieżne i niemal zerowa widoczność. Owszem, loty nad biegunem są możliwe – pierwszy udany przelot miał miejsce już w 1929 roku – jednak ryzyko jest ogromne. Punktem zwrotnym był tragiczny wypadek lotu Air New Zealand 901 w 1979 roku, który rozbił się o zbocze wulkanu Erebus. Zginęło 257 osób. Katastrofa ta sprawiła, że wiele linii – zwłaszcza oferujących loty turystyczne – zrezygnowało z przelotów nad Antarktydą.

Brak lotnisk i zaplecza ratunkowego

W lotnictwie kluczowe znaczenie ma możliwość szybkiego lądowania w razie awarii. Tymczasem Antarktyda praktycznie nie posiada infrastruktury lotniczej, a lądowanie na lodzie jest niezwykle trudne. Obowiązujące przepisy, takie jak ETOPS, określają, jak daleko samolot dwusilnikowy może oddalić się od lotniska zapasowego. W przypadku Antarktydy najbliższe odpowiednie lotnisko znajduje się… w Chile, ponad 3800 kilometrów dalej.

Najkrótsza droga wcale nie prowadzi przez biegun

Choć może to brzmieć zaskakująco, przelot nad Biegunem Południowym rzadko jest najkrótszą trasą. Na kuli ziemskiej najkrótsza droga między dwoma punktami to tzw. ortodroma. Dla większości połączeń na półkuli południowej bardziej opłaca się lecieć łukiem, omijając Antarktydę. Przykładem jest popularna trasa Sydney–Johannesburg, która zbliża się do regionów subantarktycznych, ale nie przecina bieguna.

Dlaczego samoloty pasażerskie nie latają nad Antarktydą

Na samym Biegunie Południowym linie pola magnetycznego są niemal pionowe, co powoduje, że kompasy magnetyczne działają tam bardzo słabo. Choć współczesne samoloty korzystają głównie z GPS i systemów inercyjnych, nietypowe warunki magnetyczne stanowią dodatkowe utrudnienie.
Przeczytaj też: Dlaczego paszporty mają różne kolory i co oznacza: czerwony, zielony, niebieski i czarny?

Samoloty latają nad Antarktydą, ale są to głównie specjalistyczne maszyny wojskowe i naukowe, takie jak amerykański LC-130, przystosowane do lądowania na lodzie – pisze geopop.it. Dla lotów pasażerskich bilans ryzyka, kosztów i logistyki jest jednak jednoznaczny – Antarktyda pozostaje białą plamą na siatce regularnych połączeń.