Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI Z UK » Anglia staje się zapleczem wojny z Iranem. Starmer otworzył bazy Trumpowi

Anglia staje się zapleczem wojny z Iranem. Starmer otworzył bazy Trumpowi

05/03/2026 13:52 - AKTUALIZACJA 05/03/2026 14:05
Bombowiec B-2 Spirit w eskorcie myśliwców F-15. Fot. Depositphotos.com

Między kamiennymi domkami, owczymi pastwiskami i średniowiecznym kościołem z witrażami, w miasteczku Fairford w Gloucestershire, stoi baza, na którą lada dzień wylądują najdroższe samoloty bojowe na świecie. Każdy kosztuje dwa miliardy dolarów. Każdy jest zdolny przenosić ładunki nuklearne. I każdy ma stąd — z samego serca angielskiej prowincji — polecieć bombardować Iran. Jak donosi „The Telegraph”, powołując się na wysokich rangą zachodnich oficjeli, bazy RAF Fairford w Gloucestershire i Diego Garcia na Oceanie Indyjskim są właśnie przygotowywane na przyjęcie bombowców B-2 Spirit. Informację potwierdzają BBC, „The Guardian” i Fox News, które zgodnie podają, że maszyny mają wylądować w Wielkiej Brytanii„w ciągu najbliższych dni”. To te same bombowce, które 28 lutego wystartowały z bazy Whiteman w Missouri, przeleciały ponad trzydzieści godzin non stop i zrzuciły 2000-funtowe na podziemne magazyny rakietowe Iranu w ramach operacji o nazwie „Epic Fury” — jak relacjonował portal The War Zone, powołując się na komunikat amerykańskiego dowództwa CENTCOM. Teraz mają być bliżej — osiem, może dziewięć godzin lotu od irańskiej przestrzeni powietrznej zamiast dotychczasowych trzydziestu. Dla kogoś, kto mieszka w zachodniej Anglii, jedzie A417 do pracy albo wozi dzieci do Farmor’s School po drugiej stronie ogrodzenia bazy, ta informacja brzmi jak scenariusz z innej epoki. Tyle że to nie jest zimna wojna. To jest środa, 5 marca 2026 roku.

Bombowce stealth B-2 lądują w bazie RAF Fairford. Anglia zapleczem wojny z Iranem

Premier Starmer zgodził się na udostępnienie baz Amerykanom w niedzielę, po kilku dniach wahania, które — jak szeroko relacjonowała brytyjska prasa — kosztowały go publiczne upokorzenie ze strony Donalda Trumpa. Prezydent USA nazwał go na konferencji w Białym Domu kimś, kto „nie jest Winstonem Churchillem” i powiedział, że Wielka Brytania była „bardzo, bardzo niekooperatywna” — te słowa cytowały wszystkie główne brytyjskie media, od BBC po „Daily Mail”. Jak ujawnił Tim Ripley, redaktor serwisu Defence Eye w rozmowie z Al Jazeera, Starmer początkowo odmówił, bo jego prawnicy rządowi uznali, że udostępnienie baz do ataków na Iran nie mieści się w definicji samoobrony według Karty Narodów Zjednoczonych. Ale potem sytuacja się zmieniła.

Irańskie drony i rakiety zaczęły uderzać w bazy amerykańskie w Zatoce Perskiej, w lotniska w Katarze i Dubaju, a w nocy z niedzieli na poniedziałek jeden dron — prawdopodobnie produkcji irańskiej, przypominający model Shahed, ten sam, który Rosja wykorzystuje na Ukrainie — trafił w brytyjską bazę RAF Akrotiri na Cyprze. Starmer zmienił zdanie. W nagraniu wideo, opublikowanym na platformie X i cytowanym przez wszystkie główne stacje, oświadczył, że Iran prowadzi „strategię spalonej ziemi” i że Wielka Brytania zgadza się na „konkretne i ograniczone działania obronne” z wykorzystaniem swoich baz. Brytyjczycy nie są jednak przekonani. Sondaż YouGov opublikowany w poniedziałek — i komentowany między innymi przez „Middle East Eye” — pokazał, że dokładnie połowa społeczeństwa sprzeciwia się udostępnianiu baz Ameryce, a jedynie 30 procent tę decyzję popiera. Tylko 11 procent zdecydowanie popiera ataki na Iran.
Przeczytaj także: Wielka Brytania: W razie wybuchu III wojny światowej te zawody mogą uniknąć poboru

Baza, która bombardowała Jugosławię i Irak

RAF Fairford nie jest przypadkowym lotniskiem. To jedyna baza w Europie zdolna obsługiwać amerykańskie ciężkie bombowce. Jej pas startowy ma ponad trzy kilometry i jest sklasyfikowany jako „unrestricted load-bearing capacity” — może przyjąć dosłownie każdy samolot z dowolnym ładunkiem. Na terenie bazy stoją specjalne klimatyzowane hangary zaprojektowane pod B-2, które muszą być przechowywane w ściśle kontrolowanych warunkach, żeby utrzymać powłokę pochłaniającą sygnał radarowy. To stąd B-52 startowały na bombardowanie Jugosławii w 1999 roku — samoloty z Fairford zrzuciły wówczas 48 procent całego ładunku użytego przez NATO. Stąd leciały też podczas inwazji na Irak w 2003 roku. Według analizy ekspertów z think tanku IISS, opublikowanej przez dziennik „The National”, udostępnienie Fairford i Diego Garcia czterokrotnie zwiększa zdolność bombową USA w tej kampanii. Jeden B-52 zabiera ładunek ponad czterokrotnie większy niż F-15. Jeden B-2 Spirit potrafi nieść osiemdziesiąt bomb pięćsetfuntowych — wystarczająco, żeby jednym przelotem zniszczyć infrastrukturę całego lotniska. Ekspert lotniczy Francis Tusa powiedział w rozmowie z „The National” wprost: „B-52 to ojciec chrzestny bombowców, ma niesamowitą ładowność”. Analitycy z IISS dodają, że przesunięcie ciężkich maszyn bliżej teatru działań ma jeszcze jedną konsekwencję — uwalnia myśliwce F-16 i F-15 stacjonujące w Jordanii do intensywniejszych misji przechwytywania irańskich dronów. To nie jest drobna korekta logistyczna. To zmiana charakteru całej kampanii.

Co to oznacza tutaj, w Wielkiej Brytanii

Dla ludzi mieszkających na wyspach konsekwencje są natychmiastowe i wielowarstwowe. Na poziomie bezpieczeństwa — obecność bombowców stealth na terytorium Zjednoczonego Królstwa oznacza, że UK staje się aktywnym zapleczem operacji bojowych przeciwko Iranowi, ze wszystkim, co z tego wynika. Brytyjski Typhoon operujący z Kataru już zestrzelił irańskiego drona podczas patrolu obronnego. Ministerstwo Obrony podniosło stan ochrony baz do najwyższego poziomu. Na poziomie portfela — ceny gazu na europejskich giełdach podwoiły się w ciągu czterech dni, jak podaje serwis Cornwall Insight.
Przeczytaj także: Kolejki na stacjach paliwowych w Wielkiej Brytanii. Pilny apel do kierowców

Katar wstrzymał produkcję skroplonego gazu po irańskich atakach na swoje instalacje, a Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa dwadzieścia procent światowej ropy, jest praktycznie zamknięta. Firmy energetyczne w UK już wycofały ponad połowę ofert ze stałą ceną — poinformował Sky News. Resolution Foundation ostrzega na łamach ITV News, że jeśli ceny utrzymają się na obecnym poziomie, typowy roczny rachunek za energię wzrośnie o ponad pięćset funtów. Na poziomie politycznym — Starmer próbuje utrzymać równowagę między lojalnością wobec Waszyngtonu a nastrojami własnych wyborców i własnych prawników. Mówi, że nie wierzy w „zmianę reżimu z powietrza” i że wyciągnął wnioski z Iraku. Ale bombowce lecące z Fairford będą niosły te same bomby, które już uderzyły w dwadzieścia cztery z trzydziestu jeden irańskich prowincji. Trump — jak relacjonuje GB News — zapowiedział, że „duża fala” ataków dopiero nadejdzie. A Fairford, to miasteczko z dwudziestoma ośmioma średniowiecznymi witrażami i szkołą po drugiej stronie płotu od pasa startowego, szykuje się na coś, do czego ostatni raz było potrzebne w roku inwazji na Irak — dwadzieścia trzy lata temu, w zupełnie innym świecie.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Bądź na bieżąco z wiadomościami z Wielkiej Brytanii i ze świata. Śledź nas na Facebooku.