Przejdź do treści

Globalny alert WHO po śmierci pasażerów zakażonych hantawirusem. Pilnie poszukują osób z tego lotu

07/05/2026 08:08 - AKTUALIZACJA 07/05/2026 08:08

Hantawirus: WHO ogłosiła międzynarodowy alert. Sytuacja przypomina scenariusz filmu katastroficznego i postawiła służby medyczne na całym świecie w stan gotowości. Pilnie poszukiwani są pasażerowie lotu, na pokładzie którego mogło dojść do kontaktu z niebezpiecznym wirusem. Wszystko zaczęło się na statku wycieczkowym, gdzie kilka osób ciężko zachorowało, a część z nich zmarła. Teraz pojawiają się obawy, że choroba mogła rozprzestrzenić się dalej po tym, jak zakażona pasażerka weszła na pokład samolotu pasażerskiego. Służby medyczne próbują zidentyfikować wszystkie osoby, które mogły mieć kontakt z wirusem.

Duże, tanie linie lotnicze ogłosiły upadłość -

Wirus na statku wycieczkowym

Wszystko zaczęło się na statku wycieczkowym MV Hondius, który znajdował się na Atlantyku po wypłynięciu z Ushuaia w Argentynie. Na pokładzie kilku pasażerów miało ciężkie objawy choroby, a trzy osoby zmarły. U kolejnych czterech potwierdzono zakażenie. Chorzy skarżyli się m.in. na wysoką gorączkę, problemy trawienne, zapalenie płuc oraz duszności.

Na pokładzie statku znajduje się nadal 146 pasażerów, wśród nich osoby z Wielkiej Brytanii, USA, Hiszpanii, Niemiec, a także osoba z Polski. Tymczasem jednostka z potwierdzonymi przypadkami hantawirusa nadal przebywa u wybrzeży Republiki Zielonego Przylądka i zmierza w kierunku Europy. Prezydent Wysp Kanaryjskich zapowiedział już, że nie wyrazi zgody na zacumowanie statku.

Wiadomo, że hantawirus przenosi się głównie poprzez kontakt z moczem, kałem lub śliną zakażonych gryzoni. Jednak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) bierze pod uwagę również możliwość transmisji z człowieka na człowieka, co wywołuje dodatkowe obawy.

Lot, który wywołał międzynarodowy alarm

Sytuacja stała się jeszcze poważniejsza, gdy 69-letnia Holenderka, pasażerka statku wycieczkowego, została 25 kwietnia przetransportowana z Wyspy Świętej Heleny do Republiki Południowej Afryki. Kobieta później zmarła w szpitalu w Johannesburgu w wyniku zakażenia – podaje niemiecki dziennik BILD.

Wcześniej zmarł również jej 70-letni mąż, a służby potwierdziły także śmierć obywatela Niemiec. W związku z tym władze rozpoczęły poszukiwania wszystkich pasażerów lotu 4Z132, którzy mogli mieć kontakt z zakażoną kobietą.
Samolot Embraer 190 linii Airlink wystartował o godz. 14:40 z lotniska na Wyspie Świętej Heleny i wylądował w Johannesburgu o 20:31. „Rozpoczęto śledzenie kontaktów pasażerów tego lotu” – poinformowała WHO.

Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Bądź na bieżąco z wiadomościami z Wielkiej Brytanii i ze świata. Śledź nas na Facebooku.