Przejdź do treści

Hantawirus na wycieczkowcu: Trzy osoby zmarły, kilku chorych ewakuowano. Na pokładzie jest Polak

06/05/2026 17:26 - AKTUALIZACJA 07/05/2026 08:09
Brytyjski turysta znaleziony martwy na statku wycieczkowym

Hantawirus na wycieczkowcu – najnowsze informacje: Na pokładzie statku wycieczkowego MV Hondius, który od kilku dni stoi na kotwicy u wybrzeży Republiki Zielonego Przylądka, trzy osoby zmarły w wyniku zakażenia hantawirusem, a kolejne mogą być zakażone. W środę z pokładu ewakuowano trzy osoby wymagające pilnej pomocy medycznej – wśród nich lekarz pokładowy, 56-letni obywatel Wielkiej Brytanii. Na statku wciąż przebywa 146 osób, reprezentujących 22 narodowości. Wśród nich jest też Polak.

Hantawirus na wycieczkowcu – najnowsze informacje:

Jak informuje BBC, w środę (06.05 2026) rano z pokładu MV Hondius ewakuowano trzy osoby. Holenderskie ministerstwo spraw zagranicznych potwierdziło, że są to: 56-letni Brytyjczyk, 41-letni obywatel Holandii oraz 65-letni obywatel Niemiec. Wszyscy trzej zostali przetransportowani do szpitali specjalistycznych w Europie.

Wśród ewakuowanych jest lekarz pokładowy statku – ten sam 56-letni Brytyjczyk, którego stan jeszcze na początku tygodnia określano jako poważny. Hiszpańska minister zdrowia Mónica García potwierdziła, że jego stan jest obecnie stabilny. Początkowo planowano przetransportować go na Wyspy Kanaryjskie, ale poprawa zdrowia pozwoliła na bezpośredni lot do Holandii. Przeczytaj także: Globalny alert WHO po śmierci pasażerów zakażonych hantawirusem. Pilnie poszukują osób z tego lotu

Potwierdzono szczep Andów – może przenosić się między ludźmi

To informacja, która zmienia obraz sytuacji. Władze sanitarne RPA, we współpracy z WHO, Szwajcarią, Senegalem i Argentyną, potwierdziły, że na statku wykryto szczep Andów hantawirusa. To jedyny znany wariant tego wirusa, który może przenosić się z człowieka na człowieka – choć wymaga to bliskiego i długotrwałego kontaktu.
WHO podaje, że dotychczas potwierdzono trzy przypadki zakażenia laboratoryjnie, a pięć kolejnych traktowanych jest jako podejrzane. Bilans ofiar śmiertelnych nie zmienił się. Wskutek zakażenia zmarło trzech pasażerów statku: holenderskie małżeństwo oraz obywatel Niemiec.
Przeczytaj także: Groźny wirus na statku wycieczkowym. Trzy osoby nie żyją, trwa akcja ratunkowa

Statek ma popłynąć na Wyspy Kanaryjskie

Po ewakuacji chorych MV Hondius ma popłynąć na Wyspy Kanaryjskie – na Teneryfę lub Gran Canarię – co zajmie około trzech dni. Jednak prezydent Wysp Kanaryjskich Fernando Clavijo publicznie sprzeciwił się temu planowi. Stwierdził, że władze regionalne nie dysponują wystarczającymi informacjami o wybuchu epidemii, by zagwarantować bezpieczeństwo mieszkańcom.
Z kolei hiszpańska minister zdrowia, cytowana przez BBC, zapewniła, że plan jest bezpieczny. Pozostali pasażerowie nie wykazują objawów choroby. Po cumowaniu na Teneryfie obywatele Hiszpanii zostaną wysłani na kwarantannę do Madrytu, a pasażerowie z innych krajów – przetransportowani do swoich ojczyzn.

146 osób wciąż na pokładzie. Wśród nich Polak

Na MV Hondius przebywa obecnie 146 osób.
Według oficjalnego komunikatu operatora statku, firmy Oceanwide Expeditions, na pokładzie MV Hondius znajdowało się wcześniej 149 osób reprezentujących 23 narodowości88 pasażerów i 61 członków załogi. Po środowej ewakuacji trzech osób na statku pozostaje 146 osób.
Wśród pasażerów najliczniejsze grupy stanowią Brytyjczycy (19), Amerykanie (17) i Hiszpanie (13). Na pokładzie są również obywatele Holandii (8), Niemiec (6), Francji (5), Kanady (4), Australii (4), Turcji (3), Belgii (2), Irlandii (2), a także po jednym obywatelu Grecji, Japonii, Nowej Zelandii i Argentyny.
Załoga liczy 61 osób, z czego największą grupę stanowią Filipińczycy (38). Wśród członków załogi są także obywatele Ukrainy (5), Holandii (5), Wielkiej Brytanii (4), Indii (2) oraz po jednej osobie z Hiszpanii, Niemiec, Polski, Rosji, Portugalii, Czarnogóry i Gwatemali.
Przeczytaj także: Tragedia w Wenecji: Trzy osoby wpadły do kanału, jedna nie żyje. To 20-letni Polak

Zgodnie z dotychczasowymi informacjami nie należy on do osób, u których potwierdzono lub podejrzewa się zakażenie hantawirusem.
Na statku obowiązują rygorystyczne środki ostrożności: izolacja, maseczki, dystans społeczny oraz monitoring medyczny. Pasażerowie mogą wychodzić na pokłady zewnętrzne, ale przebywanie we wspólnych pomieszczeniach jest ograniczone. Posiłki dostarczane są do kabin.
Jak przekazał jeden z pasażerów – amerykański bloger podróżniczy Jake Rosmarin – osoby na pokładzie „trzymają się dobrze” i „mają nadzieję, że sytuacja wkrótce się rozwiąże”.

Czym jest szczep Andów?

Hantawirusy przenoszone są zazwyczaj przez gryzonie – przez kontakt z ich odchodami, moczem lub śliną. Szczep Andów, wykryty na MV Hondius, jest jedynym wariantem, przy którym udokumentowano przenoszenie wirusa z człowieka na człowieka, choć wymaga to bliskiego kontaktu – np. dzielenia łóżka lub posiłków.
Choroba może prowadzić do zespołu sercowo-płucnego z wysoką śmiertelnością sięgającą nawet 50 proc. WHO podkreśla jednak, że ryzyko dla ogółu społeczeństwa pozostaje niskie i nie ma podstaw do paniki ani ograniczeń w podróżowaniu.