
Lokalizacje tajnych brytyjskich baz wojskowych wyciekły do sieci – Jak informują brytyjskie media, około 500 brytyjskich żołnierzy popełniło ten sam błąd. W konsekwencji ujawnione zostały lokalizacje tajnych baz brytyjskiej armii. Wśród nich także te, w których znajdują się głowice nuklearne.

Lokalizacje tajnych brytyjskich baz wojskowych wyciekły do internetu
Dziennikarze „The i Paper” przeanalizowali dane w popularne aplikacji fitness i dotarli do informacji, które powinny być objęte najwyższą klauzulą tajności. Na liście ujawnionych obiektów znalazły się trzy kluczowe instalacje: baza marynarki HMNB Clyde w Faslane w Szkocji, gdzie stacjonują okręty podwodne klasy Vanguard uzbrojone w pociski balistyczne Trident — fundament brytyjskiego odstraszania nuklearnego; centralne dowództwo sił zbrojnych w Northwood pod Londynem; a także baza Fylingdales w North Yorkshire — jedyny w kraju obiekt wczesnego ostrzegania przed atakiem rakietami balistycznymi.
Według ustaleń dziennikarzy od stycznia 2026 roku 519 osób — żołnierzy, pracowników cywilnych, podwykonawców i członków ich rodzin — zarejestrowało aktywność fizyczną na terenie ściśle chronionych obiektów wojskowych w Wielkiej Brytanii. Wszystko za pośrednictwem Stravy, popularnej aplikacji fitness, z której korzysta ponad 180 milionów użytkowników na świecie.
Co szczególnie niepokojące — tylko w bazie Faslane od początku roku 110 osób publicznie rejestrowało swoje przebiegi. Analiza tras biegowych pozwoliła dziennikarzom zidentyfikować konkretnych podwodniaków i ustalić, na którym okręcie nuklearnym służą. Jeden z pracowników zamieścił nawet na Stravie zdjęcia okrętów wojennych wpływających do szkockiego portu, w tym amerykańskiego niszczyciela klasy Arleigh Burke.
Ujawnione zostały też dane personelu stacjonującego za granicą — w bazach RAF Akrotiri na Cyprze i Diego Garcia na Oceanie Indyjskim, które odgrywają istotną rolę w bieżących operacjach wojskowych.
Przeczytaj także: Niepokój w Wielkiej Brytanii. 40 procent mieszkańców sądzi, że wybuchnie wojna
„Doskonały wywiad dla wroga”
Choć lokalizacje brytyjskich baz wojskowych są powszechnie znane, problemem nie jest sam fakt ich istnienia, lecz skala szczegółów dostępnych przez Stravę. Aplikacja ujawnia wzorce ruchu, codzienne nawyki, godziny aktywności, a nawet powiązania rodzinne personelu.
Wysokiej rangi oficer z kwatery głównej w Northwood, cytowany przez SkyNews powiedział, że sytuacja stanowi poważne zagrożenie bezpieczeństwa — dane te mogą posłużyć do szantażu i wywierania presji na żołnierzy. Określił informacje dostępne w aplikacji jako znakomity materiał wywiadowczy dla przeciwnika.
Eksperci ds. bezpieczeństwa ostrzegają, że tak szczegółowe dane mogą pozwolić obcym służbom na budowanie kompletnych profili wojskowych, a w skrajnych przypadkach — nawet na precyzyjne naprowadzanie ataków dronami czy pociskami.
„To przekracza wszelkie pojęcie”
Poseł Partii Konserwatywnej Ben Obese-Jecty, były oficer armii, nie krył oburzenia. Napisał publicznie, że sam przestał korzystać ze Stravy, gdy został parlamentarzystą, a swój profil zablokował znacznie wcześniej. Podkreślił, że aplikacja oferuje liczne narzędzia ochrony prywatności i że nie mieści mu się w głowie, iż siły zbrojne nie panują nad tym problemem — zwłaszcza w obliczu realnego zagrożenia ze strony wrogich państw prowadzących działania poniżej progu wojny.
Problem znany od lat — i wciąż nierozwiązany
Sprawa ujawniona przez „The i Paper” nie jest pierwszą tego typu. W 2018 roku analityk Nathan Ruser odkrył, że globalna mapa Stravy, zbudowana z ponad trzech bilionów punktów GPS, pozwala namierzać bazy wojskowe na całym świecie — od Afganistanu po Somalię. W marcu tego roku francuski oficer ujawnił pozycję lotniskowca „Charles de Gaulle”, rejestrując bieg po pokładzie jednostki zmierzającej w kierunku Zatoki Perskiej. W ubiegłych latach dziennikarze „Le Monde” zidentyfikowali agentów Secret Service z ochrony prezydenta USA na podstawie ich treningowych tras biegowych.
Za każdym razem powtarza się ten sam schemat: nowe śledztwo, fala oburzenia, zapowiedź przeglądu procedur — i dalszy brak skutecznych zabezpieczeń. Strava konsekwentnie przenosi odpowiedzialność na użytkowników, podkreślając, że udostępnia narzędzia do ochrony prywatności, i oczekuje od osób pracujących w wrażliwych zawodach, by z nich korzystały.
Przeczytaj także: Reaktor jądrowy w Iranie trafiony podczas ostrzału. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej potwierdza zniszczenia
Ministerstwo bagatelizuje
Reakcja brytyjskiego Ministerstwa Obrony jest zaskakująco spokojna – informują brytyjskie media. Rzecznik resortu stwierdził, że korzystanie z aplikacji fitness takich jak Strava nie jest uznawane za zagrożenie operacyjne, a lokalizacje baz wojskowych są publicznie znane. Ta odpowiedź budzi niedowierzanie u ekspertów, którzy zwracają uwagę, że problem nie dotyczy lokalizacji baz, lecz identyfikacji konkretnych ludzi, ich obowiązków i codziennych rutyn.
Sprawa nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście niedawnej próby wtargnięcia na teren bazy w Faslane — w marcu tego roku aresztowano tam obywatela Iranu i obywatelkę Rumunii, którzy usiłowali dostać się na teren instalacji bez wymaganych przepustek.
