
Zuchwała kradzież 12 ton czekolady we Włoszech – Transport zniknął bez śladu, a razem z nim setki tysiące słodyczy znanej marki. Do kradzieży doszło w kluczowym momencie – tuż przed świętami wielkanocnymi, gdy zapotrzebowanie na czekoladę gwałtownie rośnie. Co szczególnie istotne, skradziony towar był w drodze do Polski. Sprawcy wciąż są na wolności, a firma ostrzega: część produktów może trafić do nielegalnej sprzedaży.

Zuchwała kradzież 12 ton czekolady we Włoszech. Słodycze miały trafić do Polski
Jak informuje „The Guardian”, skradziono ciężarówkę przewożącą aż 12 ton batonów i czekolady KitKat, należących do koncernu Nestlé. Transport obejmował dokładnie 413 793 sztuki z nowej linii produktów, przygotowanej z myślą o rynku europejskim.
Do zdarzenia doszło 26 marca, gdy pojazd jechał przez Europę. Wyruszył z fabryki w centralnych Włoszech i miał dotrzeć do Polski, jednak nigdy nie osiągnął celu. Do tej pory nie odnaleziono ani ciężarówki, ani przewożonego ładunku.
Nowa linia inspirowana Formułą 1
Skradzione słodycze nie były przypadkowe. Pochodziły z nowej serii powiązanej ze współpracą marki z Formula 1. Batony miały specjalny design inspirowany bolidami, co dodatkowo podnosiło ich wartość i atrakcyjność na rynku.
Kradzież tej partii może mieć realne konsekwencje dla klientów. Firma nie wyklucza, że w najbliższych tygodniach pojawią się braki w sklepach, szczególnie w okresie świątecznym.
Firma ostrzega: słodycze mogą trafić na czarny rynek
Przedstawiciele Nestlé potwierdzili, że współpracują z policją oraz partnerami logistycznymi, aby wyjaśnić okoliczności kradzieży. Podkreślono przy tym, że nikt nie ucierpiał.
Firma zwraca jednak uwagę na inny problem. Skradzione produkty mogą pojawić się w nieoficjalnej sprzedaży, co stwarza ryzyko dla konsumentów i dystrybutorów. Każda partia batonów posiada jednak oznaczenia, które pozwalają służbom śledzić ich pochodzenie.
Przeczytaj także: Czekolada spod lady w supermarketach? Wielka Brytania mierzy się z nowym problemem
Rosnący problem w Europie
Sprawa wpisuje się w szerszy trend. Kradzieże ładunków w Europie stają się coraz częstsze i coraz bardziej zorganizowane. Przestępcy wykorzystują słabości w logistyce i uderzają w towary o wysokiej wartości oraz szybkim obrocie.
W tym przypadku skala robi szczególne wrażenie. 12 ton czekolady i setki tysięcy batonów zniknęło bez śladu, a ich dalszy los pozostaje nieznany. Dla klientów oznacza to jedno – przed świętami ulubionych słodyczy może po prostu zabraknąć.
