
Derby: Rozpędzone auto wjechało w tłum, dramat w Wielkiej Brytanii – Spokojny sobotni wieczór zamienił się w sceny grozy. W centrum Derbyirozpędzone auto nagle wjechało w ludzi, taranując ich. Na ulicy rozległy się krzyki, ludzie w panice próbowali uciekać. Siedem osób zostało ciężko rannych. Kilka minut po zdarzeniu policja zatrzymała sprawcę. Ustalono jego tożsamość.
Derby: Rozpędzone auto wjechało w tłum, dramat w Wielkiej Brytanii
Do zdarzenia doszło w sobotę, 28 marca, około godziny 21:30 na Friar Gate – jednej z najpopularniejszych ulic w Derby, znanej z licznych barów i restauracji. W tym czasie przebywało tam wielu ludzi.
Czarny samochód marki Suzuki Swift nagle wjechał w pieszych. Świadkowie mówią o dramatycznych scenach – ludzie uciekali w popłochu, próbując ratować siebie i innych.
Na miejsce służby dotarły niemal natychmiast. Ranni zostali przetransportowani do szpitali. Jak poinformowała policja, poszkodowani są ciężko ranni.
Przeczytaj także: Wielka Brytania: Strzelanina pod Liverpoolem, jedna osoba ranna. Trwa policyjna obława
Zatrzymanie po kilku minutach
Policja szybko namierzyła podejrzanego. Zatrzymano go już po siedmiu minutach – po drugiej stronie centrum miasta. Funkcjonariusze potwierdzili, że chodzi o 36-letniego mężczyznę mieszkającego w Derby.
Według dostępnych informacji mężczyzna pochodzi z Indii, ale od lat mieszka w Wielkiej Brytanii. Obecnie pozostaje w policyjnym areszcie.
Policja: incydent odosobniony, ale śledztwo trwa
Śledztwo prowadzi Derbyshire Police przy wsparciu funkcjonariuszy zajmujących się zwalczaniem terroryzmu. Jak podkreślają służby, jest to standardowa procedura przy tego typu zdarzeniach, a nie dowód na to, że mamy do czynienia z atakiem terrorystycznym.
Policja zaznacza również, że wszystko wskazuje na odosobniony incydent i nie ma obecnie informacji o zagrożeniu dla mieszkańców miasta.
Mimo to funkcjonariusze podkreślają, że motyw działania sprawcy wciąż pozostaje nieznany, a śledztwo jest w toku. Czytaj dalej poniżej
Świadkowie mówią o scenach jak z horroru
Cytowani przez brytyjskie media świadkowie, mówią o scenach jak z horroru. Rozpędzono auto taranawało ludzi. Część osób obecnych na miejsu zdarzenia próbowała pomagać rannym, inni w panice uciekali. Służby apelują do wszystkich świadków o przekazywanie informacji i nagrań, które mogą pomóc w ustaleniu dokładnego przebiegu zdarzenia.
Policja nadal analizuje wszystkie okoliczności zdarzenia. Jak informuje BBC na tym etapie służby nie przesądzają o motywie działania sprawcy i apelują o unikanie spekulacji.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu. Bądź na bieżąco z wiadomościami z Wielkiej Brytanii i ze świata. Śledź nas na Facebooku.
