
Czy brytyjskie apteki zostaną bez zapasów? Wielka Brytania może w ciągu kilku tygodni stanąć w obliczu poważnych niedoborów leków – ostrzegają eksperci analizujący skutki trwającego konfliktu z Iranem. Choć obecnie sytuacja nie jest jeszcze krytyczna, napięcia geopolityczne zaczynają coraz wyraźniej wpływać na globalne łańcuchy dostaw. Problem może dotyczyć zarówno podstawowych środków przeciwbólowych, jak i zaawansowanych terapii onkologicznych.

Zakłócone łańcuchy dostaw
Jednym z głównych powodów obaw jest zakłócenie dostaw kluczowych surowców, takich jak ropa naftowa, gaz, nawozy czy hel. Szczególnie istotne jest niemal całkowite zamknięcie cieśniny Ormuz – strategicznego szlaku transportowego. To właśnie tamtędy przebiega duża część światowego handlu, w tym transport komponentów potrzebnych do produkcji leków. Dodatkowo ograniczenia w ruchu lotniczym na Bliskim Wschodzie zmusiły firmy farmaceutyczne do zmiany tras dostaw. Transport lotniczy – kluczowy dla szybkiego przewozu leków – stał się droższy i mniej dostępny, a alternatywny transport morski znacząco wydłuża czas dostaw.
Indie – kluczowy gracz w globalnej farmacji
Sytuację komplikuje również zależność od Indii, które produkują około 60% leków generycznych na świecie. To właśnie tam powstaje wiele substancji czynnych wykorzystywanych w farmacji. W obliczu trudności logistycznych eksport tych produktów staje się coraz bardziej problematyczny. Warto przypomnieć, że podobne problemy pojawiły się już podczas pandemii COVID-19, gdy zabrakło m.in. paracetamolu. Obecnie ryzyko powtórki tego scenariusza jest realne.
Czy brytyjskie apteki zostaną bez zapasów?
Eksperci nie mają wątpliwości – jeśli konflikt się przedłuży, skutki odczują wszyscy. Wyższe koszty produkcji i transportu przełożą się na ceny leków, a ostatecznie rachunek zapłacą pacjenci lub systemy publicznej opieki zdrowotnej.
Konflikt doprowadził do gwałtownego wzrostu kosztów transportu – ceny frachtu lotniczego wzrosły nawet dwukrotnie. Dla producentów leków oznacza to poważne wyzwanie, zwłaszcza że wiele z nich działa na bardzo niskich marżach. W efekcie niektóre dostawy mogą przestać być opłacalne. Choć ceny leków dla szpitali są często regulowane długoterminowymi umowami, dostawcy mają większą swobodę w przypadku aptek i przychodni – pisze The Guardian. To oznacza, że pacjenci mogą wkrótce odczuć wzrost cen.
Przeczytaj też: Wielki cios dla brytyjskiej gospodarki. Wojna na Bliskim Wschodzie uderzy najmocniej właśnie w UK
Na razie sytuacja określana jest jako „zakłócona, ale nie krytyczna”. Jednak wiele zależy od dalszego rozwoju wydarzeń. Jeśli napięcia nie opadną, brytyjski system ochrony zdrowia może wkrótce stanąć przed jednym z największych wyzwań ostatnich lat.
