
Test z angielskiego dla osób wyjeżdżających do UK – Kto chce pracować lub studiować w Wielkiej Brytanii, musi zdać obowiązkowy test z angielskiego. To jeden z kluczowych etapów ubiegania się o wizę — i bariera, z którą mierzą się co roku setki tysięcy osób, w tym Polacy. Teraz brytyjski rząd zapowiada poważne zmiany w sposobie przeprowadzania tych egzaminów. Reakcja branży egzaminacyjnej? Zdecydowany sprzeciw. Oto, co ma się zmienić.

Testy z angielskiego dla osób wyjeżdżających do UK
Kto chce pracować lub studiować w Wielkiej Brytanii, musi udowodnić znajomość angielskiego. Tak zwane testy SELT (Secure English Language Tests) to obowiązkowy element ubiegania się o wizę, przedłużenie pobytu, prawo do stałego osiedlenia (ILR) czy obywatelstwo brytyjskie. Dotąd zdawało się je w ponad 1300 akredytowanych ośrodkach na całym świecie — pod okiem egzaminatorów.
Home Office chce to zmienić. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ogłosiło przetarg na pięcioletni kontrakt o wartości do 816 mln funtów, który pozwoli migrantom zdawać egzaminy zdalnie — z dowolnego miejsca, za pośrednictwem komputera. Nowy system mógłby ruszyć już w grudniu 2026 roku.
Konsorcjum IELTS mówi „nie”
Dwie trzecie obecnych testów z angielskiego, zdawanych stacjonarnie, nadzoruje konsorcjum IELTS (International English Language Testing System). W jego skład wchodzą: British Council — brytyjska instytucja kulturalno-edukacyjna, Cambridge University Press and Assessments oraz australijska firma edukacyjna IDP. Konsorcjum wystosowało list do minister spraw wewnętrznych Shabany Mahmood (dokument ujawniony przez BBC) fi, w którym ostrzegło, że przeniesienie egzaminów do internetu grozi falą oszustw.
Wskazało trzy główne zagrożenia: podszywanie się pod zdających, zdalne podpowiadanie przez osoby trzecie (np. przez udostępnianie ekranu lub słuchawki) oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji do generowania odpowiedzi w czasie rzeczywistym. Zdaniem konsorcjum plan jest niezgodny z deklarowanymi przez rząd celami ochrony granic.
Przeczytaj także: Praca w Wielkiej Brytanii: Obowiązkowy test z angielskiego wszedł w życie
Przykład Australii pokazał nadużycia
Obawy nie są teoretyczne. W sierpniu 2025 roku Australia zakazała zdalnych testów językowych dla migrantów — właśnie z powodu oszustw i problemów z weryfikacją tożsamości zdających. Organizatorzy egzaminów podkreślają, że wskaźnik nieuczciwości przy testach online jest znacznie wyższy niż w przypadku egzaminów stacjonarnych.
Wyższe wymagania, niższe bezpieczeństwo?
Paradoks sytuacji polega na tym, że od stycznia 2026 roku Wielka Brytania zaostrzyła wymagania językowe. Kandydaci do wiz pracowniczych (m.in. skilled worker i scale-up) muszą wykazać się znajomością angielskiego na poziomie B2 — co odpowiada mniej więcej certyfikatowi maturalnemu. Innymi słowy: poprzeczka poszła w górę, ale narzędzie, które ma weryfikować jej pokonanie, może stać się łatwiejsze do oszukania.
