Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI Z UK » Skutki Brexitu pogrążają brytyjskie rolnictwo. Nowe dane zaskakują

Skutki Brexitu pogrążają brytyjskie rolnictwo. Nowe dane zaskakują

09/02/2026 20:19 - AKTUALIZACJA 09/02/2026 20:19

Skutki Brexitu pogrążają brytyjskie rolnictwo – Miało być „odzyskanie kontroli”, a coraz częściej mówi się o utraconych rynkach i zamkniętych drzwiach. Najnowsze dane ujawniają skalę problemu, z którym brytyjskie rolnictwo zmaga się po Brexicie – i którego nie da się już sprowadzić do chwilowych turbulencji. Eksport do UE gwałtownie się załamał, a sami rolnicy ostrzegają, że nawet nowe porozumienia nie odwrócą skutków tej decyzji.

Danone wycofuje kolejne partie mleka modyfikowanego dla niemowląt

Skutki Brexitu pogrążają brytyjskie rolnictwo. Sprzedaż do UE spadła o ponad 37 proc.

Z analizy danych brytyjskiego urzędu skarbowego HMRC, przeprowadzonej przez National Farmers’ Union (NFU), wynika, że eksport brytyjskich produktów rolnych do UE spadł o 37,4 proc. w porównaniu z 2019 rokiem – ostatnim pełnym rokiem przed Brexitem. Chodzi o wszystko: od wołowiny i jagnięciny po sery cheddar i produkty mleczne.
Najmocniej ucierpiał sektor drobiarski – sprzedaż spadła tam aż o 37,7 proc.. Eksport wołowiny zmniejszył się o 23,6 proc., jagnięciny o 14 proc., a nabiału o 15,6 proc.

„To nie tylko Brexit, ale skala strat jest ogromna”

Prezes NFU Tom Bradshaw przyznaje, że nie cały spadek można jednoznacznie przypisać Brexitowi. Jednocześnie nie ma wątpliwości, że nowe bariery handlowe po wyjściu z UE odegrały kluczową rolę.
– Samo zmniejszenie tarć handlowych nie sprawi, że nagle odzyskamy rynek UE. Nie ma pustych półek z kartką: „czekamy na brytyjskie produkty” – cytuje Bradshawa The Guardian. Jego zdaniem odbudowa popytu potrwa lata i będzie wymagała konsekwentnych działań.
Przeczytaj także: Brytyjczycy zmieniają zdanie o Brexicie. Będzie Breturn? Wyniki najnowszego sondażu

Londyn i Bruksela chcą „resetu”, ale czasu mało

Publikacja danych zbiega się w czasie z próbą ocieplenia relacji między Londynem a Brukselą. Wielka Brytania i UE planują regularne, dwutygodniowe rozmowy polityczne, które mają pomóc wygładzić negocjacje dotyczące rolnictwa i innych elementów tzw. resetu relacji po Brexicie. Kolejny szczyt liderów zaplanowano na maj lub czerwiec.
Brytyjski minister ds. relacji z UE Nick Thomas-Symonds oraz unijny komisarz Maroš Šefčovič zgodzili się, że sformalizowanie rozmów może pomóc rozwiązywać problemy, zanim przerodzą się w poważne konflikty.

Rolnicy: potrzebny czas i wyjątki

NFU podkreśla, że kluczowe znaczenie ma zapewnienie odpowiedniego okresu przejściowego, tak aby rolnicy mogli dostosować się do nowych zasad bez ryzyka, że towary wyprodukowane zgodnie z obowiązującym prawem nagle staną się niesprzedawalne.
Organizacja domaga się również wyjątków i większej elastyczności, zwłaszcza w obszarach, w których Wielka Brytania wyprzedziła Unię Europejską. Chodzi m.in. o nowoczesne techniki modyfikacji genetycznej w rolnictwie, szybsze zatwierdzanie szczepionek przeciw gruźlicy bydła i ptasiej grypie, a także dopuszczenie niektórych środków ochrony roślin, które w UE wciąż pozostają objęte restrykcjami.
– Jeśli UE chce iść w tym samym kierunku co my, nie powinna blokować brytyjskich rozwiązań – podkreśla Bradshaw w rozmowie z „The Guardian”.

Straty po Brexicie zostaną z rolnikami na długo

Wnioski płynące z danych są jednoznaczne: Brexit trwale zmienił pozycję brytyjskiej żywności na unijnym rynku. Nawet jeśli rozmowy z Brukselą przyniosą postęp, powrót do poziomu sprzed 2020 roku nie będzie szybki ani łatwy. Dla tysięcy brytyjskich rolników oznacza to długą walkę o odbudowę zaufania i popytu w Europie.