
Nowy system ECP w Anglii. Rządowe plany przyspieszenia transformacji klimatycznej w Anglii wywołują coraz większe emocje na rynku nieruchomości. Eksperci ostrzegają, że w ramach nowej strategii „net zero” właściciele mieszkań mogą zostać de facto zmuszeni do instalacji ekologicznych technologii — przede wszystkim pomp ciepła lub paneli słonecznych. Propozycje, firmowane przez ministra energii Eda Milibanda, zakładają gruntowną reformę zasad oceny efektywności energetycznej budynków. Zmiany uderzą szczególnie w sektor prywatnego najmu, gdzie standard energetyczny wielu nieruchomości wciąż pozostaje niski.

Nowy system ECP w Anglii
Obecnie domy i mieszkania w Anglii otrzymują jedną ocenę EPC (Energy Performance Certificate) w skali od A do G. Nowy system ma być bardziej złożony — wprowadzając trzy „zielone” wskaźniki, z których landlord będzie musiał osiągnąć co najmniej dwa na poziomie C. Jeśli właściciel nie zdoła spełnić wymogów, będzie zobowiązany wydać nawet 10 tys. funtów na modernizację. Brak dostosowania nieruchomości do 2030 roku może natomiast skutkować karą sięgającą 30 tys. funtów. Krytycy twierdzą, że w praktyce osiągnięcie wymaganej klasy bez instalacji odnawialnych źródeł energii może okazać się niemożliwe — stąd obawy, że przepisy „wymuszą” montaż konkretnych technologii.
Problemy techniczne i finansowe
Tim Thomas z organizacji Propertymark podkreśla, że szczególnie trudna będzie sytuacja właścicieli starszych budynków — zwłaszcza na terenach wiejskich. Według niego modernizacja takich nieruchomości jest kosztowna i skomplikowana technicznie. Dodatkowym problemem jest niedobór wykwalifikowanych instalatorów, ograniczony dostęp do dotacji oraz brak jasności, jak nowe wskaźniki EPC będą działać w praktyce. Thomas zwraca też uwagę, że obecne programy wsparcia mają restrykcyjne kryteria — zależne m.in. od dochodów najemców czy lokalizacji nieruchomości — co wyklucza wielu landlordów z pomocy finansowej.
Przeczytaj też: Dwa lata więcej dla właścicieli na dostosowanie mieszkań do nowych standardów energetycznych
Rząd uspokaja nastroje
Ministerstwo Bezpieczeństwa Energetycznego i Net Zero (DESNZ) odpiera zarzuty. W oficjalnym stanowisku podkreślono, że właściciele nie będą wprost zmuszani do instalowania pomp ciepła. Rzecznik resortu zaznaczył, że celem reformy jest zapewnienie najemcom „godnych, bezpiecznych i przystępnych cenowo domów” – pisze birminghammail.co.uk. Według rządu niemal połowa prywatnie wynajmowanych nieruchomości już spełnia planowane standardy, a nowe regulacje zostały pozytywnie przyjęte zarówno przez organizacje lokatorskie, jak i część środowisk właścicieli.
