
Wielka Brytania straciła status kraju wolnego od odry. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) potwierdziła, że wirus krąży w sposób ciągły od ponad roku, co oznacza ponowne „zadomowienie się” choroby. To poważny krok wstecz – jeszcze w 2017 roku Zjednoczone Królestwo ogłoszono wolnym od odry, choć status ten był już wcześniej tracony i odzyskiwany. Najnowsza fala zachorowań rozpoczęła się w 2023 roku i gwałtownie przybrała na sile w 2024. Oto gdzie w Wielkiej Brytanii są największe ogniska tej zakaźnej choroby.

Wielka Brytania straciła status kraju wolnego od odry
Dane są jednoznaczne: w samej Anglii w 2024 roku potwierdzono laboratoryjnie 2 911 przypadków odry – najwięcej od 2012 roku. Od początku 2025 roku odnotowano już kolejne 957 zakażeń. Zdecydowana większość dotyczyła nieszczepionych dzieci poniżej 10. roku życia. Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowia (UKHSA) oraz WHO podkreślają, że mamy do czynienia z endemiczną transmisją wirusa.
Gdzie jest najgorzej?
Nowa mapa zachorowań wskazuje wyraźne „hotspoty”. Najwięcej przypadków od 2023 roku zanotowano w Birmingham – łącznie 534, w tym aż 364 w samym 2024 roku. Wysokie liczby odnotowano też m.in. w Hackney, Harrow, Croydon, Leicester czy Leeds. To właśnie Birmingham stało się symbolem zeszłorocznej epidemii.
Przeczytaj też: NHS wprowadza nowe testy wykrywania raka jelita. Badanie w domu może uratować życie
Objawy i realne zagrożenie
Odra to nie „niegroźna choroba dziecięca”. Zaczyna się od wysokiej gorączki, kaszlu, kataru, zapalenia spojówek i charakterystycznej wysypki. Choć u wielu chorych objawy ustępują po około tygodniu, wirus może prowadzić do poważnych powikłań, takich jak zapalenie płuc czy mózgu. Najbardziej zagrożone są niemowlęta oraz osoby z obniżoną odpornością.
Eksperci wskazują jasno: przyczyną powrotu odry jest spadek wyszczepialności. Aby osiągnąć odporność zbiorową, 95% dzieci powinno otrzymać dwie dawki szczepionki. Tymczasem w Anglii tylko 83,7% pięciolatków ma pełną ochronę, a w Birmingham – zaledwie 75,5% – pisze express.co.uk. Od 2025 roku wprowadzono szczepionkę MMRV, która oprócz odry, świnki i różyczki chroni także przed ospą wietrzną. Specjaliści podkreślają, że sytuację wciąż można opanować – pod warunkiem nadrobienia zaległych szczepień u dzieci i dorosłych. NHS ułatwia dostęp do szczepień, m.in. oferując drugą dawkę wcześniej. Powrót odry pokazuje jednak boleśnie, że choroby uznane za „pokonane” mogą wrócić szybciej, niż się spodziewamy.
