Przejdź do treści
Home » WIADOMOŚCI Z UK » Szokujący raport z Wielkiej Brytanii. To miasto uznano za najbardziej zdegradowane w kraju

Szokujący raport z Wielkiej Brytanii. To miasto uznano za najbardziej zdegradowane w kraju

20/01/2026 19:51 - AKTUALIZACJA 20/01/2026 19:51
Walsall - Najbardziej zdegradowane miasto w Wielkiej Brytanii

Jeszcze niedawno miasto nie kojarzyło się z biedą ani poczuciem zagrożenia. Dziś brytyjskie media opisują je jako miejsce, które oficjalnie uznano za najbardziej zdegradowane w całej Wielkiej Brytanii. Leży ono zaledwie kilkanaście kilometrów od Birmingham – drugiego co do wielkości miasta kraju i jednego z najważniejszych ośrodków gospodarczych. Mieszkańcy tego miasta mówią, że obecnie żebracy zarabiają więcej niż osoby pracujące. Coraz częściej pada też jedno zaskakujące zdanie: „Chcemy wyjechać do Polski”. Tak wynika z reportażu opublikowanego przez brytyjski dziennik Metro

Walsall – Najbardziej zdegradowane miasto w Wielkiej Brytanii

Według Good Growth for Cities Index 2025, cytowanego przez Metro.co.uk, Walsall zostało uznane za najbiedniejsze i najbardziej zaniedbane miasto w Wielkiej Brytanii. Ranking analizuje m.in. rynek pracy, bezpieczeństwo, zdrowie mieszkańców, dostępność mieszkań i rozwój gospodarczy.
Dla wielu lokalnych rodzin ten werdykt nie był zaskoczeniem. Mówią, że miasto systematycznie podupada od ponad 20 lat, a problemy narastają z każdym rokiem.

„Żebracy mają dziś więcej niż ludzie, którzy pracują”

Jedna z najmocniejszych wypowiedzi w reportażu Metro dotyczy realiów codziennego życia. Daniel Briars, mieszkaniec miasta, przyznał, że sprzedawcy na targu potrafią zarobić mniej niż osoby żebrzące na ulicach.
Jak relacjonuje, zna handlarza, który po całym dniu pracy wraca do domu z kwotą niższą niż to, co bezdomni zbierają pod pubami. Dla wielu mieszkańców to symbol upadku lokalnej gospodarki i braku perspektyw.

Strach po zmroku i narkotyki na osiedlach

Mieszkańcy mówią otwarcie o przemocy gangów, narkotykach i podpaleniach. Niektórzy przyznają, że boją się wychodzić z domów po zmroku, a straż pożarna pojawia się na niektórych osiedlach kilka razy w tygodniu.
– To już nie jest normalne życie. Policja i władze przestały się nami interesować – mówi jeden z rozmówców Metro, który mieszka w Walsall od czterech dekad.

Puste sklepy i fatalny rynek pracy

Z danych przytaczanych przez brytyjski dziennik wynika, że Walsall ma trzeci najgorszy rynek pracy w kraju. Centrum miasta niemal wymarło. Pustych lokali jest więcej niż otwartych sklepów, a starsi mieszkańcy rezygnują z wizyt w mieście z obawy o bezpieczeństwo.
– Kiedyś to było tętniące życiem miejsce. Dziś nawet nie wiem, jak wygląda centrum, bo nie odważyłbym się tam pójść – mówi 79-letni emerytowany pracownik handlu.

Dzieci w podstawówce uczą się o jak unikać ataków nożowników

Skala przemocy jest tak duża, że – jak opisuje Metrodo szkół podstawowych przychodzą edukatorzy mówiący o zagrożeniu atakami nożem. Dzieci w wieku 9–10 lat słyszą, jak unikać niebezpiecznych sytuacji.
Pracownicy społeczni przyznają, że ryzyko zetknięcia się z przestępczością jest tu wyższe niż w większości kraju.

„Chcemy wyjechać do Polski”

W reportażu pojawia się też wątek, który szczególnie może zainteresować polskich czytelników. Jedna z mieszkanek Walsall powiedziała wprost, że planuje wyprowadzkę do Polski, ponieważ czuje się tam bezpieczniej niż w swoim rodzinnym mieście.
Jak relacjonują brytyjskie media, coraz częściej słychać głosy mieszkańców Wysp, którzy postrzegają Polskę jako kraj spokojniejszy, tańszy i bezpieczniejszy do życia.
Przeczytaj także: Polska awansowała na 7. miejsce najpopularniejszego celu przeprowadzki dla imigrantów z Wielkiej Brytanii

Władze Walsall miasta bronią się przed krytyką i zapewniają, że trwają projekty inwestycyjne oraz starania o nowe miejsca pracy. Jednak dla wielu mieszkańców to za mało i za późno.