
Lot FR 3424 linii Ryanair z mediolańskiego lotniska Malpensa do Brindisi miał być zwykłym krajowym połączeniem. Kilka minut po starcie sytuacja na pokładzie gwałtownie się jednak zmieniła. W kabinie doszło do nagłej eksplozji pojemnika z silnie drażniącą substancją chemiczną. Pasażerowie zaczęli skarżyć się na pieczenie oczu i gardła. Wielu miało problemy z oddychaniem.

Spray pieprzowy eksplodował w trakcie lotu
Jak relacjonują włoskie media, w bagażu podręcznym jednej z pasażerek eksplodował pojemnik z gazem pieprzowym. Substancja niemal natychmiast rozprzestrzeniła się w zamkniętej przestrzeni kabiny, powodując silne dolegliwości u wielu osób. Pasażerowie skarżyli się na pieczenie oczu i gardła, a u części z nich pojawiły się także trudności z oddychaniem.
Personel pokładowy próbował opanować sytuację, uspokoić pasażerów i ograniczyć skutki rozpylenia gazu, jednocześnie monitorując stan osób, które zgłaszały najsilniejsze dolegliwości. Mimo napiętej atmosfery nie podjęto decyzji o przekierowaniu samolotu na inne lotnisko.
Lądowanie w Brindisi bez zmiany trasy
Po kilku minutach sytuację na pokładzie udało się częściowo opanować i lot FR 3424 kontynuował rejs zgodnie z planem. Samolot wylądował w Brindisi bez dalszych problemów technicznych, jednak incydent natychmiast uruchomił procedury bezpieczeństwa.
Na lotnisku na maszynę czekali funkcjonariusze włoskiej policji granicznej, którzy rozpoczęli czynności wyjaśniające. Służby szybko ustaliły właścicielkę bagażu, w którym znajdował się spray pieprzowy. Kapitan samolotu złożył formalne zawiadomienie o incydencie, zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa lotniczego. Przeczytaj także: Polka szalała na pokładzie. Samolot lecący do Londynu został zawrócony
Pasażerka poniesie konsekwencje

Kobieta, do której należał bagaż z niedozwolonym przedmiotem, odpowie za naruszenie zasad bezpieczeństwa. Choć spray pieprzowy jest we Włoszech – podobnie jak w wielu innych krajach – legalnym środkiem samoobrony, jego przewóz samolotem jest jednoznacznie zakazany, zarówno w bagażu podręcznym, jak i rejestrowanym.
Zakaz obejmuje wszelkie aerozole o działaniu drażniącym, które w przypadku przypadkowego uruchomienia mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia pasażerów i załogi. W zamkniętej przestrzeni kabiny nawet niewielka ilość takiej substancji może w krótkim czasie wywołać masowe objawy, panikę i konieczność awaryjnego lądowania. Tym razem udało się uniknąć najgorszego scenariusza, choć dla pasażerów były to chwile prawdziwego strachu.
