Przejdź do treści
Home » PODRÓŻE » Dramat pasażerki Ryanaira. Płakała i błagała na kolanach, ale nie wpuszczono jej na pokład. Wszystko przez bagaż podręczny

Dramat pasażerki Ryanaira. Płakała i błagała na kolanach, ale nie wpuszczono jej na pokład. Wszystko przez bagaż podręczny

28/07/2025 13:02 - AKTUALIZACJA 28/07/2025 13:02

Bagaż zmieścił się w ramce, ale odmówiono jej wejścia na pokład – Pasażerka Ryanaira nie została wpuszczona na pokład, ponieważ — jak twierdzili pracownicy obsługi — jej bagaż podręczny był zbyt duży. Kobieta wpadła w rozpacz, płakała, klęczała, a nawet uderzała pięściami w drzwi, za którymi znajdował się autobus z pozostałymi pasażerami. Mimo że torba ostatecznie zmieściła się w ramce-sizerze, nie pozwolono jej wejść na pokład. Całe zajście zarejestrowano na nagraniu, które trafiło do mediów.

Bagaż zmieścił się w ramce, ale odmówiono jej wejścia na pokład

Do zdarzenia doszło na lotnisku w Sofii podczas boardingu na rejs Ryanaira do Wiednia – informuje „The Sun”. Kobieta została zatrzymana przez obsługę przy wejściu do autobusu wiozącego pasażerów do samolotu. Jak relacjonują świadkowie, personel twierdził, że jej bagaż podręczny przekraczał dopuszczalne wymiary, więc pasażerka musi uiścić dodatkową opłatę. Kobieta próbowała udowodnić, że torba mieści się w standardach, wciskając ją siłą do specjalnej ramki – i ostatecznie jej się to udało. Mimo to nie pozwolono jej kontynuować podróży.
Przeczytaj także: Ryanair zwiększa darmowy bagaż podręczny. O’Leary ogłosił szczegóły w Warszawie: „Większy plecak już od sierpnia”

Rozpacz kobiety i nagranie, które trafiło do internetu

Widok zrozpaczonej kobiety poruszył pozostałych podróżnych. Pasażerka klękała, płakała, nagrywała filmik z torbą w ramce, a nawet błagała funkcjonariusza straży granicznej o pomoc. W końcu zaczęła uderzać pięściami w szklane drzwi, które oddzielały ją od innych podróżnych. Jeden ze świadków, Nikolay Stefanov, który opublikował nagranie w sieci, przyznał, że sytuacja eskalowała bardzo szybko. „Błagała nas, byśmy nie odlatywali bez niej. Jednak zagrożono nam, że cały lot zostanie odwołany, jeśli nie wsiądziemy do autobusu” – relacjonował Nikolay.

Według jego relacji, obsługa nie wykazała żadnej empatii wobec płaczącej kobiety. Co więcej, kolejny pasażer, który stał za nią w kolejce, również został usunięty z rejsu. Według pracowników Ryanaira, otwarcie bramki mogłoby umożliwić kobiecie wtargnięcie do autobusu.

Sprawa trafiła do bułgarskiego parlamentu

Nagranie stało się viralem, a sprawą zainteresował się nawet wicepremier i minister transportu Bułgarii, Grozdan Karadżow. Jak donosi portal Fakti.bg, Karadżow zarządził przegląd materiału z monitoringu lotniska i nazwał zachowanie pracowników „oburzającym”. Obiecał, że winni zostaną ukarani najwyższą możliwą grzywną oraz otrzymają upomnienie.

Oświadczenia Ryanaira i obsługi lotniska

Do sprawy odniosły się również zaangażowane strony. Firma Goldair Handling Bulgaria, odpowiedzialna za obsługę naziemną na lotnisku w Sofii, wydała oświadczenie. Zapewnili, że pracownicy działali profesjonalnie i nie mieli fizycznego kontaktu z pasażerką. Zaznaczyli, że to linie lotnicze ustalają zasady dotyczące bagażu, a ich obowiązkiem jest jedynie egzekwowanie tych przepisów. Ryanair, w odpowiedzi dla dziennika The Sun, oświadczył: „Pasażerka wykupiła najtańszy bilet, który umożliwia przewóz wyłącznie małej torby osobistej. Jej bagaż przekraczał dozwolone rozmiary, więc została poproszona o uiszczenie standardowej opłaty. Odmówiła i zaczęła zachowywać się agresywnie, dlatego odmówiono jej wejścia na pokład.”

Premie za zgłaszanie zbyt dużych bagaży?

Na ironię zakrawa fakt, że jak podaje The Sun, Ryanair rozważa zwiększenie premii dla pracowników za zgłaszanie pasażerów z nadmiernym bagażem podręcznym. Obecnie linia wypłaca ok. 1,30 funta (1,50 euro) za każdy przypadek wykrycia bagażu niespełniającego norm.

Komentarz i reakcje internautów

Sprawa odbiła się szerokim echem nie tylko w Bułgarii. W komentarzach internauci wyrażają oburzenie i zarzucają przewoźnikowi brak empatii oraz przesadny rygoryzm. Inni przypominają jednak, że tanie linie lotnicze od lat zarabiają głównie na dodatkowych opłatach za bagaż. Jest tak dlatego, że ceny samych biletów są bardzo niskie.

Tagi: