
80-letniej Polce grozi deportacja z Wielkiej Brytanii – Brytyjski dziennik „The Guardian” opisał poruszającą historię Pani Elżbiety która wkrótce może zostać zmuszona do opuszczenia Wielkiej Brytanii. Kobieta przyjechała na Wyspy do syna, by spędzić z nim ostatnie lata życia. Rodzina dopełniła formalności, jednak po miesiącach oczekiwania otrzymała szokującą decyzję od Home Office. Wszystko przez niepozorny błąd techniczny przy składaniu wniosku o zezwolenie na pobyt.

80-letniej Polce grozi deportacja z Wielkiej Brytanii
Elżbieta Olszewska przez lata mieszkała sama w Warszawie. W miarę jak jej stan zdrowia się pogarszał, jedyny syn, Michał Olszewski, postanowił sprowadzić ją do siebie. Mężczyzna od 2006 roku mieszka w Wielkiej Brytanii, gdzie obecnie posiada obywatelstwo brytyjskie i polskie.
We wrześniu 2024 roku Pani Elżbieta przyjechała do Wielkiej Brytanii. Posiadała 6-miesięczną wizę na pobyt turystyczny. Niedługo później złożono wniosek o stały pobyt w ramach programu osiedleńczego, który umożliwia sprowadzenie rodziców do Wielkiej Brytanii. Dokumenty przesłano przed końcem ważności wizy – jednak przez pomyłkę formularz został złożony online, a nie na wymaganym papierowym druku.
Odrzucono wniosek. Nie ma prawa do odwołania
Rodzina przez pół roku nie otrzymała żadnej odpowiedzi. Dopiero 25 marca 2025 roku Home Office poinformowało, że „wniosek jest nieważny i nie może zostać rozpatrzony”. W piśmie zaznaczono, że w przypadku członków rodziny obywateli naturalizowanych należy złożyć papierowy formularz, który trzeba wcześniej zamówić u urzędników.
W związku z odrzuceniem dokumentów i wygaśnięciem wizy Elżbieta Olszewska utraciła prawo do legalnego pobytu w Wielkiej Brytanii. Home Office ostrzegło, że jej dalszy pobyt może skutkować aresztowaniem, grzywną, więzieniem, a także zakazem ponownego wjazdu do kraju – informuje „Tge Guardian”. Przeczytaj także: Wjazd do Wielkiej Brytanii od kwietnia 2025 roku. Nowe wymogi wchodzą w życie Dalsza część artykułu poniżej
Syn: „To nie jest sposób traktowania obywateli”
Michał Olszewski w rozmowie z „The Guardian” nie krył swojego oburzenia. – To hańba. Czekaliśmy pół roku na decyzję, a potem dostajemy informację, że wszystko jest nieważne z powodu formularza. Moja mama jest załamana – powiedział.
Prawniczka: „To zbyt surowa decyzja”
Rodzinę reprezentuje Katherine Smith z kancelarii Redwing Immigration. Podkreśla, że sytuacja jest poważna. – Konsekwencje uznania wniosku za nieważny są bardzo dotkliwe. Urząd nie tylko nie przyjął poprawnie złożonej aplikacji online, ale też nie dał szansy na poprawę i dosłanie wersji papierowej. To zbyt surowe podejście wobec starszej osoby – zaznaczyła.
Wobec braku prawa do odwołania prawniczka zapowiedziała rozpoczęcie postępowania sądowego (judicial review) przeciwko Home Office.
Redakcja dziennika „The Guardian” poinformowała, że Home Office nie chciał komentować tej sprawy. Jego rzecznik przekazał, że zgodnie z obowiązującą polityką urząd nie komentuje indywidualnych przypadków.